Zmarł Kazimierz Karabasz





11 sierpnia 2018 roku zmarł Kazimierz Karabasz, wybitny dokumentalista i teoretyk filmowy oraz współtwórca tzw. polskiej szkoły dokumentu. „Jest postacią centralną i kluczową w dziejach polskiego filmu dokumentalnego, tym, kim dla amerykańskiej kinematografii był Robert Flaherty, dla brytyjskiej John Grierson, dla rosyjskiej Dziga Wiertow” – pisał o Kazimierzu Karabaszu jego monografista Mikołaj Jazdon.

Dyrektor PISF o Kazimierzu Karabaszu

„Klasycy rodzą się raz na kilkadziesiąt lat, trudno jest ich zastąpić” – mówi o Kazimierzu Karabaszu dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski. „Wszystko, co stworzył w czasie swojego życia, pozostaje, i z tego trzeba czerpać, inspirować się tym” – dodaje dyrektor PISF.

„Wszyscy jesteśmy z Karabasza”

Kazimierz Karabasz urodził się 6 maja 1930 w Bydgoszczy. W 1956 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Filmową w Łodzi, której został później wykładowcą uzyskując tytuł profesora zwyczajnego. Od początku kariery związany był z Wytwórnią Filmów Dokumentalnych w Warszawie, gdzie współpracował z Polską Kroniką Filmową i realizował filmy dokumentalne dla Studia Filmowego „Kronika”. W 2017 roku jego Alma Mater nadała mu tytuł doktora honoris causa.

„Wszyscy od niego zaczynali, bo Karabasz należał do pierwszych absolwentów, pierwszej grupy polskich twórców filmowych, którzy zaczęli tworzyć i budować polską kinematografię” – mówił w laudacji dr hab. Andrzej Sapija, promotor doktoratu, Prodziekan Wydziału Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej Szkoły Filmowej w Łodzi.

Czarna seria

Kazimierz Karabasz swoje dwa pierwsze filmy dokumentalne zrealizował z Władysławem Ślesickim. „Gdzie diabeł mówi dobranoc” (1956) oraz „Ludzie z pustego obszaru” (1957) portretujące warszawski Targówek oraz Pragę wpisały się w zapoczątkowany przez Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego, nurt dokumentu nazywanego „czarną serią”.  Nadchodzący październik 1956 roku dał filmowcom możliwość ukazania na ekranie starannie dotąd omijanych przez propagandowe schematy socrealistyczne ciemnych stron życia w Polsce lat pięćdziesiątych.

Współpraca ze Stanisławem Niedbalskim

W filmach „Gdzie diabeł mówi dobranoc” i „Ludzie z pustego obszaru” autorem zdjęć był młody operator Stanisław Niedbalski, który potem już stale współpracował z Karabaszem, realizując zdjęcia do większości jego filmów. Czarną serię, w którą wpisał się również kolejny wspólny projekt „Z Powiśla” (1958) charakteryzowała surowość zdjęć oraz oszczędny gorzki komentarz.

Uczeń włoskich neorealistów

Karabasz doceniał w nurcie czarnej serii możliwość obserwacji nieinscenizownej, prawdziwej rzeczywistości, jednak nie odpowiadał mu jej doraźny interwencjonizm. Film dokumentalny wydawał mu się zbyt daleki od neorealistycznie pojętej prawdy, przede wszystkim ze względu na jego ‘niemy’ charakter. Polski dokument początku lat 60. składał się z rejestracji niemego obrazu wzbogaconego o komentarz, muzykę i efekty dźwiękowe. Bohaterowie nie mieli w nim głosu.

„Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasze próby łowienia ‚prywatności’ ludzi muszą objąć także ich słowa” napisał w „Odczytać czas” o sobie i Stanisławie Niedbalskim.

Przełom w kinie

Kolejne filmy Kazimierza Karabasza stały się w polskim filmie dokumentalnym przełomem, który dotyczył nie tylko stereotypów tematycznych, ale też wprowadzał wiele innowacji technicznych, które pozwoliłyby pokazać człowieka z innej niż dotychczas perspektywy. Poza kwestią dźwięku, chodziło o inne oświetlenie – wprowadzenie górnego światła umożliwiającego pokazanie człowieka w jego naturalnym otoczeniu, miejscu pracy czy plenerze. Karabasz poprzez użycie długich ogniskowych i filmowanie z dalszej odległości zapewnił bohaterom większe poczucie swobody.

Zbiorowość

Tak powstał jeden z jego najsłynniejszych filmów, „Muzykanci” – 9-minutowa opowieść filmowa o próbie orkiestry dętej warszawskich tramwajarzy. A potem „Węzeł” – dokumentalny zapis pracy dyspozytorów na kolejowej stacji rozrządowej w Tarnowskich Górach. Jednak praca ma w tych filmach zupełnie inne znaczenie niż w socrealistycznych produkcyjniakach. „Jest – jak pisał Tadeusz Sobolewski – czymś, co ludzi podnosi, pozwala wydobyć z brzydoty, bezkształtu i smutku życia, prowadzi do piękna.”

Bohater indywidualny

Zrealizowanym w 1967 roku pełnometrażowym portretem dokumentalnym „Rok Franka W.” przeszedł Karabasz do realizacji filmów z indywidualnym bohaterem. Jednak nie bohaterem z pierwszych stron gazet, a zwyczajnym chłopcem, uczestnikiem hufców pracy, w którego życiu pragnął dostrzec „coś istotnego i znaczącego”. Podobnie było w filmie „Przenikanie”, którego bohaterkami uczynił dwie pochodzące z odległej prowincji, świeżo upieczone studentki SGGW.

Kino bezpośrednie

Karabasz stał się tym samym jednym ze światowych pionierów tzw. kina bezpośredniego, dokumentu bezinteresownego, nie będącego ani publicystyką, ani propagandą, ani reportażem, tylko cierpliwą obserwacją życia. Reżyser skupił się na „szukaniu drobnych elementów, składających się na (…) prawdę o człowieku”. Sądził, że „uważne obserwowanie i gromadzenie szczegółów, z których składa się życie, jest w stanie taką prawdę uchwycić”.

Tematem jest zawsze człowiek

Karabasz trzyma się tej dewizy ponownie, wracając do filmów ze zbiorowym bohaterem, filmów, jak sam to nazwał, o „sprawach”. Jednak tematem jego filmu zawsze pozostał człowiek. „Zdarzenia są tylko czymś, co napędza opowiadanie o człowieku, sprawiają, że coś się z nim dzieje.”

Teoretyk kina

Taka doktryna tworzenia filmów dokumentalnych, wyznająca i propagująca ideę „moralności kamery”, została nazwana „szkołą Karabasza”. Reżyser napisał kilka książek poświęconych filmowi dokumentalnemu: „Cierpliwe oko”, „Bez fikcji”, „Odczytać czas” oraz „Rozmowa o dokumencie”.

Mistrz Kieślowskiego

Najlepszym przykładem wpływu, jaki wywarła doktryna Karabasza, są słowa jego ucznia Krzysztofa Kieślowskiego, który mówił o nim „Mistrz Karabasz” i uważał go za człowieka, który miał na niego duży wpływ. Kieślowski umieścił „Muzykantów” na swojej liście dziesięciu najważniejszych filmów dokumentalnych XX wieku.

W 2008 roku Kazimierz Karabasz został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis”, z kolei w 2014 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orzeł za osiągnięcia życia przyznaną przez Polską Akademię Filmową.

Na podstawie m.in. informacji zawartych w tekście „W telewizji pokażą: Rozmowy istotne. Kazimierz Karabasz” Tadeusza Sobolewskiego w Gazecie Wyborczej oraz „Kazimierz Karabasz” Jana Strykowskiego zamieszczonego w serwisie www.culture.pl.


13.08.2018