65. urodziny Jana Kidawy-Błońskiego





12 lutego 2018 roku swoje 65. urodziny obchodzi Jan Kidawa-Błoński.

Reżyser, scenarzysta i producent filmowy urodził się 12 lutego 1953 roku w Chorzowie. Studiował architekturę na Politechnice Śląskiej. W 1980 ukończył Wydział Reżyserii PWSFTviT w Łodzi, przez rok studiował także w Moskwie na WGiKu w Moskwie. W latach 1990-94 prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich, w latach 1997-2001 członek Zarządu Stowarzyszenia Niezależnych Producentów Filmowych i Telewizyjnych. Członek Polskiej Akademii Filmowej.

Debiut w 1984 roku

Jego pełnometrażowy debiut fabularny „Trzy stopy nad ziemią” (1984) nagrodzony Złotym Gronem w Łagowie to historia studenta politechniki, który zgłasza się do pracy w kopalni, aby uniknąć służby wojskowej. Następnie zrealizował opowiadające o Powstaniu Wielkopolskim „Męskie sprawy” (1988).

Na Nadzwyczajnym Zjeździe Stowarzyszenia Filmowców Polskich 13 października 1990 roku Jan Kidawa-Błoński został prezesem Stowarzyszenia. Jego kadencja trwała cztery lata. Jak możemy przeczytać w serwisie Culture.pl „Jako prezes SFP Jan Kidawa-Błoński nie zaprzestał aktywności twórczej, więcej – rozszerzył ją o działalność producencką. Wraz z żoną Małgorzatą założyli firmę producencką Gambit Productions, która weszła na rynek filmem «Pamiętnik znaleziony w garbie» (1992) – zjadliwą satyrę na peerelowski konformizm widziany z perspektywy Śląska. Tym razem zabrakło pozytywnych recenzji, jakkolwiek film został pokazany na kilku znaczących festiwalach. Podobnie chłodno przyjęty został kolejny film, «Wirus» (1996), próba pastiszu kina sensacyjnego według wzorów hollywoodzkich, w obsadzie rodzimych gwiazd” .

2005: „Skazany na bluesa”

W 2005 r. zrealizował film „Skazany na bluesa”, inspirowany biografią wokalisty grupy Dżem Ryszarda Riedla. Jak możemy przeczytać na Filmpolski.pl „Jan Kidawa-Błoński miał szczególne powody, żeby zrobić film o Ryszardzie Riedlu. Był jego bliskim krewnym, razem dorastali w śląskich familokach, mieli podobne marzenia, fascynacje. Na oczach przyszłego reżysera kształtowała się niezwykła osobowość Ryśka i jego bardzo specyficzny związek z ojcem – mieszanka miłości i nienawiści. Kidawa-Błoński nie nakręcił jednak typowego filmu biograficznego, wybrał do swojej opowieści tylko parę okresów z życia bohatera, koncentrując się na jego młodości i pierwszych krokach w branży muzycznej oraz na kilku ostatnich latach życia, gdy artysta coraz bardziej pogrążał się w nałogu, niszcząc siebie i swoją wspaniale zapowiadającą się karierę” .

Film spodobał się widzom i krytykom oraz otrzymał m.in. Złotego Klakiera dla najdłużej oklaskiwanego filmu na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Nagrodę za debiut aktorski za rolę Ryszarda Riedla otrzymał wówczas Tomasz Kot, natomiast autorka kostiumów Ewa Krauze obok nagrody w Gdyni odebrała także Orła – Polską Nagrodę Filmową za kreacje ze „Skazanego na bluesa”.

2010: „Różyczka”

Kolejnym filmem zrealizowanym przez Jana Kidawę-Błońskiego była „Różyczka” (2010). Film na 32. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie otrzymał Nagrodę Srebrnego Św. Jerzego za Najlepszą Reżyserię, a podczas 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni „Różyczka zdobyła Wielką Nagrodę Festiwalu Złote Lwy dla najlepszego filmu i nagrodę dla najlepszej aktorki (Magdalena Boczarska).

Tak o pomyśle na film mówił reżyser podczas Pokazu Sejmowego: „Pomysł na jego realizację podsunęła mi moja małżonka. Byliśmy pod wrażeniem filmu «Życie na podsłuchu». Po jego obejrzeniu pomyślałem sobie, że skoro Niemcy nie boją się poruszać tej tematyki, my też możemy spróbować. Stworzenie takiego filmu było jednak bardzo trudne, ponieważ uczynienie z głównej bohaterki, która została tajną agentką, osoby wzbudzającej sympatię widza, wydawało się założeniem dosyć karkołomnym. Od pewnego czasu miałem jednak wrażenie, że taki film powinien powstać. Nie byłem jednak pewien, czy spotka się to z dobrym przyjęciem, czy to już jest ten moment, by próbować pokazać, że człowiek, kimkolwiek by nie był, jest przede wszystkim człowiekiem. Stwierdzenie, że chciałem zrobić film po to, aby pokazać, że TW to normalni ludzie, byłoby jednak nadmiernym uproszczeniem całości. Jest to tylko jeden z elementów tego filmu. Bardziej interesował mnie ładunek dramaturgiczny: historia kobiety, która znalazła się pomiędzy dwoma całkowicie różnymi mężczyznami, będącymi na dwóch odmiennych biegunach światopoglądu i wrażliwości oraz droga, którą musiała przebyć”.

Również ten tytuł otrzymał w Gdyni statuetkę Złotego Klakiera. „Strasznie dziękuję. To już mój drugi klakier (…). To dobry znak, bo wiem, że filmy wyróżniane w ten sposób żyją bardzo długo” – mówił reżyser odbierając nagrodę.

W 2013 r. powstał film „W ukryciu”, którego akcja rozgrywa się w czasie okupacji. Obraz opowiada historię skomplikowanej relacji pomiędzy dwiema kobietami: Polką Janiną (Magdalena Boczarska, nagrodzona za tę rolę na Goa International Film Festival of India) i ukrywaną przez nią Żydówką Ester (Julia Pogrebińska).

Najnowszy film Jana Kidawy-Błońskiego to „Gwiazdy” (film trafił na polskie ekrany 17 maja 2017). Kanwą historii są losy znakomitego śląskiego piłkarza Jana Banasia – gwiazdy Polonii Bytom, Górnika Zabrze i Polskiej Reprezentacji ery Kazimierza Górskiego. Posiadający polsko-niemieckie korzenie Jan Banaś (Mateusz Kościukiewicz) dorasta na Śląsku. Od dzieciństwa jego największą pasją jest piłka, a największym rywalem oddany kumpel Ginter (Sebastian Fabijański). Z czasem rywalizacja przyjaciół przenosi się z podwórka na stadiony śląskich klubów – Polonii Bytom i Górnika Zabrze. A to nie koniec ich zmagań. Prawdziwe emocje zaczynają się, gdy w życiu gwiazd sportu pojawi się piękna Marlena (Karolina Szymczak). Walczący o jej względy Jan i Ginter szybko odkrywają, że w grze o miłość nie obowiązują żadne przepisy. Kiedy ciężka kontuzja kończy karierę Gintera, a samego Banasia przybliża do składu „orłów Górskiego”, bohater staje przed trudnym, życiowym wyborem. Stawką jego decyzji będzie udział w olimpiadzie i piłkarskich mistrzostwach świata.


12.02.2018