Ceremonia wręczenia Nagrody Wolności Słowa

4 czerwca na Zamku Królewskim w Warszawie wręczono Nagrodę Wolności Słowa Międzynarodowego Stowarzyszenia Press Clubów. Laureatem pierwszej edycji nagrody została międzynarodowa organizacja Reporterzy bez Granic. Po ceremonii z członkami stowarzyszenia spotkali się Andrzej Wajda oraz Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski.

 

W dniach 4-5 czerwca w Warszawie odbywał się zjazd członków Międzynarodowego Stowarzyszenia Press Clubów (IAPC) z udziałem ponad 20 delegatów z kilkunastu krajów. 4 czerwca odbyła się debata na temat wolności słowa i bezpieczeństwa dziennikarzy. Wieczorem tego dnia na Zamku Królewskim została wręczona Freedom of Speech Award, którą przedstawicielom organizacji Reporterzy bez Granic wręczył Lech Wałęsa. W ramach uroczystości odbyło się również spotkanie z Andrzejem Wajdą.

Nagroda dla przekazujących prawdę

Gości spotkania przywitali przewodniczący Rady Press Club Polska Jarosław Włodarczyk oraz sekretarz generalny Reporterów Bez Granic Jean-Francois Julliard. Zaprezentowano krótki film pokazujący, czym zajmuje się organizacja Reporterzy bez Granic oraz przedstawiono zasady funkcjonowania tej inicjatywy. – Ogromnym wyróżnieniem jest dla nas otrzymanie tej nagrody właśnie dziś, 4 czerwca w Warszawie. Wiemy, jak ważny jest to dzień w polskiej historii (…). Chciałbym zadedykować tę nagrodę 180 dziennikarzom skazanym obecnie na karę więzienia, ponieważ starają się przekazywać prawdę, będącą czymś więcej niż propaganda, w krajach takich jak Turcja, Chiny, Iran czy Erytrea – podkreślał.

 

– Dla mnie bardzo ważne jest to, co za chwilę zobaczymy: pracę pana Andrzeja Wajdy, który nam pokaże, jak pracował przy filmie, poświęconemu Lechowi Wałęsie. Film będziemy oglądać w drugiej połowie tego roku w kinach – podkreślał Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski, dziękując wszystkim, którzy poszerzają sferę wolności – m.in. dziennikarzom oraz instytucjom medialnym.

Polskie kino porozumiewało się językiem obrazów

– Dostałem dosyć trudne zadanie: mianowicie mam opowiedzieć o cenzurze w PRL-u. Trudność polega na tym, że w urzędzie cenzury byłem trzy razy w moim życiu, a filmy robię pięćdziesiąt lat – tak rozpoczął spotkanie z przedstawicielami międzynarodowych Press Clubów Andrzej Wajda, który opowiedział m.in. o powojennej historii polskiego kina oraz o tym, jak różnie odbierane były sceny z jego filmów przez cenzurę i polską widownię. – Polskie kino porozumiewało się ze swoją widownią nie językiem słów, tylko językiem obrazów – podkreślał reżyser, przybliżając kulisy powstania takich filmów jak „Niewinni czarodzieje”, „Piłat i inni”, „Człowiek z marmuru”.

Kulisy realizacji „Człowieka z żelaza” i „Wałęsy”

Andrzej Wajda szczegółowo opowiedział o inspiracjach, jakie stały za realizacją „Człowieka z żelaza” i społecznym poparciu, dzięki któremu udało się uniknąć ingerencji cenzury w film. – Zakłady pracy stanęły po mojej stronie. Pierwszy raz wtedy w życiu poczułem się polskim reżyserem polskiej widowni i to była piękna chwila, bo rzeczywiście nic nie wyciąłem, film poszedł do Cannes, wróciłem ze Złotą Palmą i do dzisiaj uważam, że to jest Złota Palma naszej Solidarności, że gdyby nie oni ja nigdy bym się nie przebił i nie osiągnął bym tego, że nie tylko zrobiłem taki film, ale że został on pokazany w kinach – mówił Andrzej Wajda, wspominając także tajne projekcje filmu „Człowiek z żelaza” w stanie wojennym.

Spotkanie zakończyła projekcja filmu zrealizowanego na planie najnowszego obrazu Andrzeja Wajdy „Wałęsa”, który do polskich kin trafi jesienią tego roku.

 

Marta Sikorska

05.06.2013