Cyfrowa przyszłość "Wilgi"

Kino Wilga w Garwolinie. Cyfryzację dofinansowuje PISF.

 

– To jest być albo nie być dla naszego kina i dla wszystkich pozostałych kin studyjnych. Wcześniej czy później, wszystkie będą musiały być zcyfryzowane, żeby mogły w ogóle istnieć – mówi Jacek Pasternak, kierownik kina „Wilga” w Garwolinie. Na zakup nowego projektora, który umożliwi odtwarzanie kopii cyfrowych, kino otrzyma od PISF dotację w wysokości ponad 180 tysięcy złotych.

 

Pierwsze projekcje z użyciem cyfrowego projektora planowe są na koniec września. – Bardzo się cieszymy, że dostaliśmy pieniądze od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i że będziemy mogli już w tym roku zainstalować nowy sprzęt i z niego korzystać. Chcemy zdążyć na premierę filmu „1920 Bitwa Warszawska”– mówi Jacek Pasternak.

Pieniądze z PISF. Karta przetargowa

„Wilga” istnieje od 1955 roku i dysponuje jedną salą z 250 miejscami. Od 2008 należy do ogólnopolskiej Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych. Działa w ramach miejscowego Centrum Sportu i Kultury, które otrzymuje środki na bieżącą działalność z budżetu miasta. Z tej puli pochodzą również pieniądze przeznaczone na funkcjonowanie miejscowego kina.

 

Kiedy władze Garwolina dowiedziały się o przyznaniu przez PISF dotacji na cyfryzację „Wilgi”, postanowiły dofinansować zakup nowego projektora kwotą 150 tysięcy złotych.

 

– Bez PISF byłoby ciężko cokolwiek zmodernizować z własnych środków. Te 50% jest niezbędnym zastrzykiem. To jest również doskonała karta przetargowa, żeby pozyskać kolejne pieniądze z miasta i w konsekwencji wykorzystać przyznaną nam już dotację – przyznaje Jacek Pasternak. Resztę kosztów związanych z zakupem nowego, cyfrowego sprzętu pokryje kino „Wilga”.

Ostatnie kino w okolicy

Garwolin leży 60 kilometrów od Warszawy. Obecnie liczy 17 tysięcy mieszkańców. W ubiegłym roku „Wilgę” odwiedziło ponad 24 i pół tysiąca osób. Na seanse przyjeżdżają również widzowie z okolicznych miejscowości i wsi. Dla wielu z nich jest to jedyna szansa na częsty kontakt z prawdziwym kinem i obejrzenie dobrych polskich czy europejskich filmów.  – Wszyscy się cieszą, że to kino w Garwolinie istnieje jako jedno z nielicznych na naszym terenie. Mińsk Mazowiecki i Otwock zlikwidowały swoje kina, a u nas ono jeszcze funkcjonuje – mówi kierownik kina „Wilga”.

 

Oprócz regularnych pokazów, kino organizuje również kilka razy w miesiącu projekcje najlepszych europejskich i światowych filmów w ramach „Kina konesera”. Widzowie odwiedzający „Wilgę” w ciągu roku mogą uczestniczyć  m.in. w miesiącu filmu polskiego, dniach filmu duńskiego, tygodniu bajek, weekendzie horrorów, obejrzeć dokumenty pokazywane na  festiwalu Planete Doc, czy filmy prezentowane w ramach Grand Off. Dzięki wydarzeniom filmowym organizowanym przez miejscowe kino mieszkańcy Garwolina i okolic nie muszą jeździć specjalnie do Warszawy, żeby obejrzeć coś ciekawego i ambitnego.

Chcemy wymienić jeszcze ekran

Kino nie byłoby w stanie funkcjonować bez zewnętrznego wsparcia finansowego. Od 2006 roku „Wilga” regularnie korzysta z dotacji przyznawanych przez PISF w ramach Programu Operacyjnego „Rozwój Kin”. – Kiedy zostałem kierownikiem kina było bardzo zaniedbane, miało bardzo słaby dźwięk, stare niewygodne fotele – opowiada Jacek Pasternak. To właśnie dzięki jego staraniom „Wilga” została wyremontowana ze środków uzyskanych z PISF. Od 2006 roku w kinie udało wymienić głośniki, fotele, podłogę, zamontować drzwi ewakuacyjne, klimatyzację i wentylację sali.  – W ubiegłym roku wydaliśmy na modernizację 300 tysięcy złotych. W przyszłości, kiedy się już zcyfryzujemy, chcemy wymienić jeszcze ekran na lepszy. Na pewno w tej sprawie zwrócimy się do PISF, aby uzyskać dofinansowanie właśnie na ten cel – dodaje kierownik kina „Wilga”.

 

„Wilga” w Garwolinie jest jednym z 38 polskich kin studyjnych, które w tym roku otrzymają dofinansowanie na cyfryzację od PISF – Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

 

Paulina Bez

24.08.2011