Debiut K. Klimkiewicz w Anglii

Ogłoszono listę trzech projektów młodych twórców, które otrzymały dotację miasta Bristol, stawiającego na promocję poprzez osoby artystów (tam mieści się Aardman Animations – studio filmowe, w którym zrealizowano m.in serię animacji „Wallace and Gromit”, z Bristolu pochodzi także słynny graficiarz Banksy). Akcja zwycięskich filmów też ma rozgrywać się w tym brytyjskim mieście. Produkcję wesprze lokalny przemysł kinematograficzny.

Do ogłoszonego przez South West Screen konkursu „iFeatures” zgłosiło się ponad 500 zespołów młodych twórców. Trzy z nich otrzymały 300 tysięcy funtów na produkcję pełnometrażowego obrazu fabularnego. Filmy zostaną nakręcone w Bristolu w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Będą miały swoją telewizyjną premierę w BBC.

– Eksperci oceniający projekty przebrnęli przez liczne historie skoncentrowane wokół postaci historycznych związanych z Bristolem, zanim dotarli do pomysłów rzeczywiście mocnych i świadczących o wyobraźni – mówił producent wykonawczy „iFeatures” Chris Moll w rozmowie z dziennikiem Guardian.

Jest wśród nich film, który wyreżyseruje Polka Katarzyna Klimkiewicz, nominowana niedawno do Europejskich Nagród Filmowych za krótkometrażową, wielokrotnie już nagradzaną fabułę, „Hanoi-Warszawa”. „Flying Blind” będzie jej pełnometrażowym debiutem fabularnym.


MIŁOSNA HISTORIA Z POLITYKĄ W TLE
Rozmawiamy z Katarzyną Klimkiewicz.


PISF: Jak długo czekałaś na decyzję Bristolu?

 

Katarzyna Klimkiewicz: Na ostateczną decyzję o dopuszczeniu filmu do produkcji czekałam prawie 3 miesiące. Początkowo miała ona zapaść pod koniec czerwca, ale w związku z zawirowaniami wokół likwidacji UK Film Council decyzja ta przesuwała się w czasie. Były to dość frustrujące trzy miesiące.

 

W jaki sposób trafiłaś do tego projektu?


W zeszłym roku pojechałam z moim filmem „Hanoi-Warszawa” do Bristolu na festiwal Encounters. Film zobaczyła producentka Alison Sterling z Ignition Films. Szukała reżysera do swojego filmu i mój styl bardzo jej się podobał. Opowiedziała mi o projekcie filmu „Flying Blind,” którego temat bardzo mnie zaintrygował i od tego czasu zaczęłyśmy pracować razem. Autorką scenariusza jest Caroline Harrington.

Jako reżyser miałam wpływ na kształt scenariusza, ale nie pisałam go. To trudna sytuacja, zwłaszcza, że przywykłam pisać sama dla siebie. Jednak praca ze scenarzystą ma wiele plusów: przede wszystkim ma się dystans i można skupić się na czymś więcej poza sprawnym przeprowadzeniem intrygi.

 

Zdjęcia zaczynacie w lutym. Co to będzie za historia?

 

Bohaterką filmu jest Frankie – kobieta po czterdziestce, która pracuje jako inżynier przy budowie myśliwców bezzałogowych. „Flying Blind” to historia jej namiętnej miłości do dwudziestoletniego Algierczyka, która zmieni jej bezpieczne życie i zmusi do wyborów na granicy prawa. Jak to ujęli producenci, jest to: „pełna napięcia historia, w której tajemnice państwowe, kwestie rasowe, polityka i lojalność splatają się z namiętną, obsesyjną miłością.”

 

Brzmi świetnie. Gratuluję.


Rozmawiała Aleksandra Różdzyńska

20.10.2010