Dokumenty o mężczyznach

Kwestia smaku, Męska historia, Mój kumpel Manchester United. Fot. WFF

 

W tym roku w Konkursie Dokumentalnym 27. Warszawskiego Festiwalu Filmowego znalazły się filmy, dzięki którym możemy poznać historie m.in. wyjątkowych mężczyzn. Festiwal jest współfinansowany przez PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej.

„Kwestia smaku” Paula Liebrandta

Dokument „Kwestia smaku” w reżyserii Sally Rowe jest portretem Anglika Paula Liebrandta – artysty i kulinarnego eksperymentatora, który w wieku 24 lat został najmłodszym kucharzem z trzema gwiazdkami od gazety New York Times za jedzenie jakie przygotowuje w nowojorskiej restauracji „Corton”. Sally Row śledziła losy swojego bohatera przez prawie 10 lat. Film jest debiutem reżyserki.

 

Reżyserka i bohater dokumentu po jednym z pokazów spotkali się z warszawską publicznością, zdradzając kulisy realizacji „Kwestii smaku”. – Poznałam Paula w 2000 roku, w jego pierwszej restauracji w Stanach. Zafascynował mnie sposób, w jaki gotował i zaproponowałam mu zrobienie filmu właśnie o nim samym. (…) Często słyszałam opinie, że to nikogo nie zainteresuje. Wierzyłam jednak cały czas, że to jest dobra historia, że Paul jest ciekawym bohaterem – mówiła Sally Rowe.

 

– Gdybym wiedziała, że realizacja tego filmu potrwa 10 lat, to bym się tego nie podjęła. Oczywiście mieliśmy przerwy. Paul pracował w różnych miejscach. Przez pewien czas nie pracował w restauracji, bo był prywatnym kucharzem i nie mogliśmy go kręcić. Film jest gęsty, ściśnięty, ale zależało mi na tym, żeby kręcić tak długo, aż będziemy mieć mocne zakończenie – opowiadała reżyserka.

 

Publiczność zasypywała pytaniami bohatera filmu, którego pojawienie się na festiwalu wywołało duże poruszenie. – Nie mam zbyt dogmatycznego podejścia do kuchni. (…) Restauracja „Corton” prosperuje bardzo dobrze. Jesteśmy w nowym przewodniku Michelin i oczekujemy na rozstrzygnięcie nagrody San Pellegrini – mówił Paul Liebrandt.

 

Widzowie dowiedzieli się od bohatera, że gotowanie dla niego i jego współpracowników jest ogromną pasją i również sposobem na życie: – W restauracji takiej, jak moja, ludzie pracują nieraz 16-18 godzin na dobę, sześć dni w tygodniu. To, co ich tam trzyma to wiedza, doświadczenie jakie otrzymają i pasja do tego, co robią, a nie pieniądze – opowiadał bohater.

„Męska historia” Ozwalda Boatenga

Innym bohaterem, którego możemy poznać dzięki debiutowi dokumentalnemu Varona Bonicosa jest Ozwald Boateng – brytyjski, czarnoskóry projektant mody, który odniósł wielki sukces i ubiera wiele sław. Kręcony przez 12 lat dokument jest zapisem najróżniejszych, wydarzeń mających miejsce w życiu głównego bohatera.

 

Varon Bonicos, który jest jednym z gości festiwalu, po projekcji odpowiedział na grad pytań, którym zasypali go widzowie. Reżyser przyznał, że filmowanie Ozwalda nie było proste. – Podróżowanie z nim było dosyć wyczerpujące, bo on właściwie nie śpi. (…) Ma niesamowite pokłady energii. Ciągle jest w biegu, nigdy się nie zatrzymuje. Jest jednym z tych, którzy zrobią wszystko, żeby osiągnąć postawiony sobie cel. Ale każdy, kto tak postępuje, traci coś w życiu prywatnym.


Zapytany o powód zrobienia filmu o tym właśnie mężczyźnie, reżyser opowiedział jak doszło do jego spotkania z Ozwaldem: – Pracowałem dla telewizji Sky, gdzie robiłem filmy dokumentalne. Jednym z zadań, które miałem wykonać było filmowanie Ozwalda przez jeden tydzień. I skończyło się na tym, że filmowałem go przez 12 lat. Po prostu chciałem zobaczyć, co się jeszcze wydarzy w jego życiu.

 

Varon Bonicos, który bardzo zaprzyjaźnił się z bohaterem swojego filmu przyznał, że film zmienił niewątpliwie jego życie i bardzo wstrząsnął Ozwaldem, gdy zapoznał się już z gotowym dziełem: – Kiedy Ozwald zobaczył gotowy, film nie odzywał się do mnie przez tydzień. Nie odbierał telefonu, kiedy do niego dzwoniłem. Później obejrzał film jeszcze raz. Myślę, że było to dla niego ciężkie, bo powróciły do niego różne wspomnienia, również te bolesne.

„Mój kumpel Manchester United” – Zdrawko Lewidżow

„Mój kumpel Manchester United” jest dokumentem zrealizowanym przez bułgarskiego filmowca Stefana Valdobreva. Bohaterem jego filmu jest 48-letni Bułgar Zdrawko Lewidżow, zagorzały fan drużyny piłkarskiej Manchester United, który pewnego dnia postanawia zmienić swoje imię na Manchester United Zdrawko Lewidżow.

 

– Usłyszałem o moim bohaterze w mediach. Jakieś 10-12 lat temu mówiono o nim w telewizji i w gazetach, ale koncentrowano się tylko i wyłącznie na jego imieniu, przeważnie przedstawiano go negatywnie, traktowano jak małpę w cyrku. Ja chciałem w jego historii zbadać drugie dno. I dlatego trzy lata temu pojechałem do Swisztowa, gdzie mieszka – opowiadał Stefan Valdobrev.

 

Publiczność była bardzo ciekawa, czy reżyser zaaranżował spotkanie Zdrawka z bułgarskim piłkarzem Dymitrem Berbatowem, który gra w Manchesterze United. – Na początku realizacji filmu Zdrawko nie chciał się wcale skontaktować z Berbatowem. Przyjaciele zachęcali go jednak, żeby spróbował. Po jakimś czasie udało mi się go namówić do zmiany zdania. (…) W filmie nic nie było przeze mnie zaaranżowane. Spotkał się z piłakrzem, dzięki listowi, który do niego wysłał.

 

Stefan Valdobrev podkreślał, że jego dokument nie jest typowym filmem o piłce nożnej, bo najbardziej skupia się na postaci Zdrawka. – Wielu z nas nie radzi sobie ze współczesną rzeczywistością i potrzebujemy jakiejś ucieczki, potrzebujemy czegoś, czego możemy się uchwycić tak, jak bohater tego filmu. On myśli, że kiedy uda mu się zmienić imię, to również jego życie zmieni się na lepsze, niestety wcale się tak nie staje.

 

Paulina Bez

 

Warszawski Festiwal Filmowy jest współfinansowany przez PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej.

14.10.2011