Jak przygotować dobry pitching?

David Pope i Alex Boden. Fot. Marcin Kułakowski, PISF
Alex Boden i David Pope. Fot. Marcin Kułakowski, PISF

 

25 września w ramach współorganizowanych przez PISF spotkań „Polish Films – International Audience. Warsaw Meetings with International Sales Agents” odbyło się spotkanie dotyczące sztuki pitchingu. Wykład poprowadzili współpracujący m.in. z London Film Academy David Pope oraz Alex Boden.

Strategia dobrego pitchingu

Jak opowiedzieć potencjalnym koproducentom o swojej pracy i swoich projektach? Jak skłonić innych, by rozmawiali z tobą o twoim najnowszym filmie? – między innymi na te pytania starał się odpowiedzieć w pierwszej części spotkania David Pope. Współpracujący m.in. z festiwalem w Rotterdamie wykładowca i twórca filmowy w kilku punktach przedstawił strategię dobrego pitchingu, czyli prezentacji własnego projektu. Najważniejsze, zdaniem Pope’a jest wejście w dialog z potencjalnym partnerem dla danej produkcji i szacunek dla czasu, jaki jest w stanie temu poświęcić. Ważne też, by opanować techniki prezentacji. – Przy pisaniu prezentacji konsultuj się z członkami twojej ekipy. Może twój scenarzysta pomoże ci przy pisaniu? Potem jak dobry aktor – naucz się prezentacji na pamięć i zapomnij – mówił.

 

Swój występ warto rozpocząć od właściwej prezentacji – przedstawić się z imienia i nazwiska, krótko opisać swoją funkcję przy danym projekcie. – Warto już w pierwszej wypowiedzi dodać inne informacje – powiedzieć np. „Chciałbym opowiedzieć ci o mojej trzeciej realizacji, nad którą teraz pracuję”. W ten prosty sposób „przemycicie” informację o swoim dorobku – radził Pope.

Początek, środek i koniec

Prezentujący projekt musi przede wszystkim mówić o bohaterze filmu, miejscu i czasie akcji oraz gatunku, do jakiego daną produkcję można zakwalifikować. – Ważne jest, by próbować opowiadać historię, jaką przedstawiasz w swoim filmie tak, by zrównać początek, środek i koniec, by poświęcić im tyle samo czasu. Na początku udaje się to naprawdę nielicznym – podkreślał Pope dodając, iż niezwykle ważne jest opracowanie odpowiedniego zakończenia dla swojego pitchingu.

 

Pope mówił o tym, że sztuka pitchingu jest niemal tak trudna jak sztuka uwodzenia: – Chodzi nie tylko o mówienie, ale i o umiejętność słuchania. Jeśli uda ci się zainteresować projektem potencjalnych partnerów będziecie razem pracować nawet ponad 2 lata. To będzie jak małżeństwo. W takim związku chodzi o całą twoją karierę, a nie tylko jednorazowe spotkanie – dodawał

Zaplanuj spotkanie z agentem sprzedaży

Alex Boden – drugi z prowadzących spotkanie skupił się przede wszystkim na opowiadaniu o tym, czego polscy twórcy filmowcy powinni się nauczyć i dowiedzieć, zanim spotkają się z agentami sprzedaży. Jego pierwsza rada to „Know your Sales Partner” – poznaj swojego agenta sprzedaży. – Warto zdobyć np. magazyn Screen z danymi agentów i opisami profilów ich działalności. Taka broszura jest dostępna na targach podczas festiwali filmowych, można ją także bezpłatnie pobrać ze strony internetowej (…). Ważna jest umiejętność nawiązania kontaktu, niezobowiązująca konwersacja, w której w prosty sposób wykażecie znajomość profilu danej firmy, jej dokonania – radził.

Pitching jak gra aktorska

Boden podpowiadał także, jak dobrze wypaść w oczach innych – Należy być punktualnym i być profesjonalistą, umieć sprzedać siebie – mówił. – Bardzo praktyczne jest przygotowanie się do rozmowy o kilku projektach – mówił opowiadając o tzw. „Elevator Pitch”, czyli czasem nawet przypadkowym spotkaniu z producentem, który mógłby nam pomóc. – Pitching jest jak performance, jak granie na scenie – trzeba być gotowym nawet na odpowiadanie na niechciane pytania – dodawał. Alex Boden zwrócił także uwagę na to, jak dużą rolę odgrywają materiały dodatkowe, które warto przedstawić podczas pitchingu: zwiastun filmu, fotosy, ale też budżet i przewidywane zyski.

David Pope i Alex Boden o sztuce pitchingu

PISF: Jakie wady i zalety polskiej branży filmowej zwróciły waszą uwagę po spotkaniach?

 

Alex Boden: Trudno powiedzieć, że istnieją cechy specyficzne tylko dla polskich twórców. Spotkaliśmy się zarówno z tymi, którzy dopiero skończyli szkołę filmową i robią swój pierwszy film, jak i z uznanymi twórcami, będącymi częścią polskiej kultury filmowej, którzy tworzą już od 20 lat i współpracowali z takimi autorami jak Ken Loach. Poznaliśmy bardzo szeroki zakres polskiej branży filmowej. Ciekawie było zobaczyć rozwijających się twórców, chcących zrobić coś trochę inaczej niż dotychczas, inaczej niż dotąd realizowano filmy.

Różnorodność prezentowanych historii

David Pope: Dla mnie największą zaletą spotkania była duża różnorodność prezentowanych historii. Pojawiło się mnóstwo różnych głosów, różnych rodzajów wypowiedzi. Różnorodność zawsze jest zaletą. Tak jak powiedział Alex, z przyjemnością widzę, jak wspiera się młode talenty, jest to bardzo ważne. Debiutanci potrzebują wsparcia nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach, nie wyłączając Wielkiej Brytanii.

 

Jak sądzicie, co sprawia filmowcom najwięcej problemów w przedstawianiu projektów?

 

DP: Nie ma zagadnień typowych dla danego kraju, tylko dla Polski. Wspólnie z Alexem prowadzimy zajęcia, warsztaty w wielu miejscach. Szczerze mówiąc, w większości europejskich krajów są rzeczy, z którymi nie radzą sobie nawet bardzo doświadczeni filmowcy. Wielu ma problem z prezentowaniem siebie i swojego projektu. To powszechne w wielu krajach. Najważniejsze dla mnie jest, by pomóc ludziom by zaczęli mówić, by weszli w dialog.

Poczuj się pewnie!

AB: Jest wiele wspaniałych historii, które filmowcy chcą opowiedzieć. Naprawdę chodzi tylko o to, jak znaleźć sposób by im pomóc, sprawić, by poczuli się pewniej. Nie widzę tutaj problemu z jakością projektów, chodzi jedynie o wykształcenie pewnych mechanizmów, dotyczących prezentacji. To nie tylko polski problem, ale europejski – wszyscy jesteśmy do siebie podobni. Musimy wykonać podobny wysiłek, by lepiej wypadać na pitchingach i lepiej sprzedawać swoje projekty. Filmowcy z USA robią to bardziej naturalnie, umieją sprzedawać swoje pomysły. My, Europejczycy, musimy to zrozumieć i spróbować się tego nauczyć.

Przekaż swoją wizję

DP: Istnieje pewna tradycja, w której reżyser nie musi prezentować siebie, opisywać swojej pracy w krótkiej formie. Wiem to, bo sam jestem reżyserem. Jednak teraz na rynku są inne oczekiwania względem reżyserów, inna odpowiedzialność. Podobnie jest z producentami czy scenarzystami. Kładzie się nacisk na umiejętność komunikowania, artykułowania swoich mocnych stron w jasny i prosty sposób. Wrócę do tego, o czym mówiłem podczas wykładu – prostota nie jest wrogiem złożoności. Jeśli potrafisz swoją wizję przekazać aktorom, umiesz ekipie technicznej powiedzieć, jak chcesz by wyglądał film, nie rozumiem, dlaczego nie potrafisz usiąść i porozmawiać o projekcie z kimś z branży. To nie jest aż takie trudne! Musimy zachęcać reżyserów, by się tego uczyli.

Współpracuj z twórcami z twojej ekipy

AB: Zgadzam się z tym. Z perspektywy producenta mogę powiedzieć, że reżyser jest najważniejszą osobą w procesie powstawania projektu. Minęły już czasy ścisłego podziału na to, co robi reżyser, a co producent. Dziś działają razem, to bardzo ważne. Muszą rozumieć swoją pracę i wspierać siebie nawzajem. Ja w mojej prezentacji zająłem się także wyjaśnieniem, czym zajmuje się agent sprzedaży – miałem wrażenie, że nie wszyscy tutaj, zapewne z różnych powodów, znają kompetencje takiej osoby. Myślę, że to warszawskie spotkanie jest bardzo potrzebne, podobnie jak Polish Days i spotkania branżowe podczas festiwalu we Wrocławiu. Potrzebne są wszelkiego rodzaju inicjatywy, podczas których polscy filmowcy będą mogli spotykać agentów sprzedaży i rozumieć ich pracę lepiej. To bardzo pomoże w zrozumieniu, jak sprzedać projekt na międzynarodowym rynku, szerzej zaistnieć.

Zaplanuj strategię

DP: Ważne, by zrozumieć, że oprócz bycia polskim filmowcem jest się twórcą światowym. Nig`dy nie jest za wcześnie na planowanie strategii – zaplanowanie koprodukcji, poszukiwanie funduszy na innych rynkach. Wykładamy obaj na London Film Academy i jest to wciąż powracający temat na zajęciach z producentami, reżyserami i scenarzystami. Trzeba o kontekście międzynarodowym pamiętać.

 

Pracowaliście wczoraj cały dzień z uczestnikami „Polish Films – International Audience”. Co zainteresowało was w przedstawianych projektach?

 

DP: Uwielbiam rozmawiać o pomysłach. Pojawiły się wspaniałe projekty, jednak były źle przedstawiane. Trzeba naprawdę pracować nad strukturą swojego pitchu, a nie skakać od tematu do tematu. Dzieje się tak, ponieważ ludzie bardzo się denerwują podczas prezentacji, są pod presją. Nie wymieniając tytułów – pojawiło się kilka projektów z dużym międzynarodowym potencjałem. Jednak wszyscy muszą dopracować strategie pitchingu.

Projekty na różnych etapach rozwoju

AB: Moje zainteresowanie wzbudziły projekty już ukończone i nagradzane na międzynarodowych festiwalach, które jednak nie mają agentów sprzedaży. Szczególnie interesuje mnie pomaganie w takich przypadkach, wydobywanie kolejnych zalet, by film szerzej zaistniał. Wiele historii było bardzo uniwersalnych, pojawiły się także tematy polityczne, bieżące – ale umiejscowione w kontekście tego, co dzieje się na świecie. Problem nie leży więc, jak mi się wydaje, w historiach. Trzeba pracować nad tym, by uczynić filmowców bardziej pewnymi siebie. Wtedy będą potrafili lepiej sprzedawać swoje projekty. Podczas niektórych spotkań filmowcy taką pewność siebie okazali – zarówno debiutanci, jak i uznani twórcy.

 

Jakich rad udzielilibyście polskim filmowcom?

 

AB: Ćwiczcie, ćwiczcie, ćwiczcie! Znacie już podstawy, teraz trzeba to wszystko wdrażać w życie.

 

Tak jak mówiłeś podczas wykładu – można siebie filmować, można trenować przed lustrem…

 

Trochę żartowałem, ale jeśli to okaże się pomocne – dlaczego nie? Wtedy widać, kiedy robi się te wszystkie „aaa”, „yhm” i podobne błędy.

Wczesny kontakt z agentem sprzedaży

DP: Już na etapie pisania scenariusza warto kontaktować się z agentem sprzedaży. Pracuję też przy developmencie projektów filmowych i wiem, że taki kontakt jest potrzebny już na bardzo wczesnym etapie. Żyjesz ze swoim scenariuszem przez cały czas, warto pokazywać go także innym. Nie należy się martwić angielskim w swojej prezentacji – to nie jest test językowy! To test twojego projektu i to nim powinieneś się zajmować. Musisz także kontrolować rozmowę, to zależy od ciebie. Musisz wiedzieć, jak zakończysz swój pitching i jak pozwolisz innym o nim się wypowiedzieć.

Pracę nad materiałami trzeba rozpocząć jak najwcześniej

AB: Bardzo ważne jest przygotowanie materiałów. Pracę nad zwiastunem, ulotkami, plakatem trzeba rozpocząć jak najwcześniej. To nie tylko świetnie służy prezentowaniu innym twojej wizji, ale również tobie pozwoli przemyśleć, jaki kształt chcesz nadać produkcji. To znakomite ćwiczenie. Z materiałami zawsze wypadniesz lepiej podczas pitchingu.

 

Marta Sikorska

26.09.2012