Konferencja prasowa filmu "Ziarno prawdy"


12 marca w Warszawie odbyła się konferencja prasowa współfinansowanego przez PISF filmu „Ziarno prawdy” Borysa Lankosza. Zdjęcia do filmu rozpoczną się pod koniec marca w Sandomierzu.

 

W spotkaniu uczestniczyli: reżyser i współscenarzysta Borys Lankosz, autor książki i współscenarzysta Zygmunt Miłoszowski, aktor Robert Więckiewicz, autor zdjęć Łukasz Bielan, aktor Zohar Strauss i aktorka Aleksandra Hamkało. Spotkanie poprowadziła Agnieszka Rataj ze Studia Rewers.

 

To świetna książka

 

– W Polsce w dalszym ciągu trudno jest o dobrą historię i po sukcesie „Rewersu” po pierwsze musiałem trochę ochłonąć (…). Wydaje mi się, że jeżeli się decyduję na robienie filmu, to jest to podróż trwająca dość długo, przynajmniej 2-3 lata. Muszę być pewien, że to, na co się decyduję jest dla mnie bardzo ważne i to zaangażowanie będzie trwało. Nie ma nic gorszego, niż znaleźć temat, który w połowie realizacji przestaje nas poruszać czy interesować. „Ziarno prawdy” to nie ten przypadek- podkreślał podczas konferencji Borys Lankosz, pytany o to, dlaczego od realizacji jego ostatniego filmu minął dłuższy okres.

 

Intryga, bohater i punkty zwrotne

 

-„Ziarno prawdy” było taką powieścią, która mnie absolutnie zafascynowała i to pod każdym względem. Podoba mi się świadomość warsztatowa i operowanie gatunkiem przez autora. Przy czym jest to też próba opowiedzenia czegoś więcej. To świetna książka i nie miałem wątpliwości, że chcę ją przenieść na ekran (…). Jest tutaj dobra kryminalna intryga, fascynujący bohater, punkty zwrotne we właściwych miejscach i tajemnica, której właściwie do samego końca nie jesteśmy w stanie rozwiązać – podkreślał Borys Lankosz.

 

Odnaleźć swój styl

 

– Lubię kino gatunkowe i popkulturę, bardzo mi tego brakuje w polskiej kinematografii. Chciałbym robić takie filmy, które można definiować poprzez gatunek, a jednocześnie chciałbym odnaleźć swój styl i próbować te gatunki przewartościować. Ci filmowcy, którzy najsilniej na mnie wpływali, kiedy zaczynałem marzyć o tym, żeby zostać reżyserem, robili kino gatunkowe. Jednak poprzez gatunki, poprzez te opowieści potrafili powiedzieć dużo ważnych rzeczy – dodawał reżyser.

 

Przestrzeń do dyskusji

 

-„Ziarno prawdy” jest przede wszystkim przyczynkiem do rozmowy o splocie polsko-żydowskich relacji. Wszystko to jest zrobione w wyważony sposób (…). Nie będzie moim zamiarem wbijanie kija w mrowisko – myślę, że tego mamy dosyć, tego jest za dużo. Chciałbym raczej stworzyć przestrzeń do dyskusji. Jeżeli dla kogoś ten film będzie czymś więcej niż dwugodzinną uczciwą rozrywką i zdecyduje się o tym później porozmawiać, to chciałbym, by toczyło się to w atmosferze porozumienia i szacunku. Wydaje mi się, że to w tej powieści jest. Są tam różne reakcje i różne perspektywy – mówił Borys Lankosz.

 

Zygmunt Miłoszewski o pracy nad scenariuszem

 

O swojej pracy nad scenariuszem „Ziarna prawdy” mówił autor książki Zygmunt Miłoszewski: – Dla autora to było ciężkie, ponieważ wielokrotnie okazywało się, że sceny do których ja byłem bardzo przywiązany, które mi się wydawały głębokie i emocjonujące są tak naprawdę filmowo nic nie warte. Jeśli bohater siedzi na ławce i rozmyśla przez pięć stron, wspomina swoje życie, które mu się nie udało, to jest to chwytająca za serce proza. Jak się to przełoży na język filmu to bohater siedzi na ławce. Wiele rzeczy musieliśmy wymyśleć zupełnie od nowa, zastanowić się, jak to, co jest opowiedziane w powieści pokazać bardziej atrakcyjnie. Borys bardzo mnie pilnował, żeby nie odlatywać w jakieś literackie ple ple. Kilka rzeczy wymyśleliśmy na tyle fajnie, że zastanawiałem się, czy nie zrobić nowego wydania powieści.

 

We dwójkę pracuje się inaczej

 

– Po pierwsze pracowaliśmy nad czymś, co już było – nie musieliśmy wymyślać tego od nowa. Po drugie jednak we dwójkę pracuje się inaczej. Pomysły można od kogoś „odbić”. Niestety, czasami się dowiadujemy, że nasze pomysły są niedobre, nie możemy ich wykorzystać  – dodał Zygmunt Miłoszewski.

 

Zobaczyć to, co zobaczy publiczność

 

O tym, co zachęciło go do podjęcia współpracy z Borysem Lankoszem opowiedział także autor zdjęć Łukasz Bielan, na co dzień pracujący w USA. – Zawsze chciałem zrobić film w Polsce, być częścią tutejszej familii filmowej (…). Strasznie spodobała mi się książka, a scenariusz był fenomenalnie napisany. Ja podchodzę do scenariusza jak widz, muszę od razu zobaczyć to, co zobaczy publiczność. To jest tak prawdziwie i szczerze napisane, że nie było w tym ściemy. Ten film może i ma dużo elementów z Finchera czy Hitchcocka, ale myślę że razem stworzymy film Borysa Lankosza – podkreślał.

 

– Mam akurat taką przyjemność, że pracuję przy filmach wysokobudżetowych i oczywiście mamy różne zabawki, mnóstwo sprzętu. Ale wydaje mi się, że akurat w przypadku naszego filmu jest fajne, że możemy coś stworzyć małymi nakładami. Zauważyłem, że w Polsce poziom techniczny ludzi  pracujących przy filmach jest bardzo podobny do tego, co się dzieje na Zachodzie. To są fachowcy, z którymi z przyjemnością będę pracował – mówił Łukasz Bielan.

 

Szacki – postać bardzo złożona

 

Robert Więckiewicz podczas konferencji opowiedział m.in. o tym, dlaczego zdecydował się na współpracę z ekipą realizującą „Ziarno prawdy”: – Po pierwsze zadecydował scenariusz. Mogę tylko dołączyć się do komplementów pod adresem jego autorów. Po drugie: po obejrzeniu filmu „Rewers”  było dla mnie jasne, że bardzo chciałbym spotkać się z Borysem Lankoszem w pracy. W gruncie rzeczy to było bardzo zaskakujące – nie spodziewałem się, że Borys zaproponuje mi zagranie tej postaci. Na szczęście tak się stało (…). Moje wahania dotyczyły raczej tego, czy jestem w stanie odnaleźć w sobie pewne cechy tego bohatera. Dlatego potrzebowałem kilku dni, żeby się sobie przyjrzeć w kontekście Szackiego i pogrzebać, czy mam predyspozycje, by móc to zagrać (…). Mimo tego, że ten bohater jest dosyć precyzyjnie określony to jednak, co dość istotne dla aktora, rozpiętość emocjonalna jest tu dosyć duża. To postać bardzo złożona. Mamy do czynienia z całą paletą emocji, zachowań. To, co mnie najbardziej interesuje, to niejednoznaczność Szackiego. Nie da się powiedzieć, że to cham, czy też super szlachetny człowiek. Ciągle to jest gdzieś pośrodku. Sądzę, że będzie trudno grać taką postać, ale im trudniej tym lepiej.

 

Zapytany o to, czy są jakieś cechy, których zazdrości głównemu bohaterowi „Ziarna prawdy” aktor odpowiedział: – Zdecydowanie! To, czego mu bardzo zazdroszczę to bycia bardzo przystojnym!

 

Zohar Strauss o udziale w nowym filmie Borysa Lankosza

 

O przygotowaniach do swojej roli opowiedział także izraelski aktor Zohar Strauss. – Będę grał w języku polskim, choć nie znam tego języka. Ale problem ten postrzegam jedynie jako problem techniczny. Jest to po prostu element, przez który muszę przebrnąć, żeby to zagrać. Ale to jest ważne by pokazać, jak cudowna jest ta postać (…). Moja rodzina pochodzi z Polski i postanowiłem wykorzystać udział w tym projekcie do tego, by zmierzyć się ze swoją przeszłością (…). Stereotypy budowane są na braku wiedzy.  Świat robi się coraz mniejszy, dzięki transportowi lotniczemu czy Internetowi. Dzięki temu stajemy się sąsiadami, nawet jeśli nie mieszkamy obok siebie. Większość ludzi będących w naszym wieku ma dziś obowiązek spróbowania zrozumienia siebie nawzajem. Możemy to osiągnąć dzięki spojrzeniu na naszą przeszłość – podkreślał.

 

„Ziarno prawdy”

 

W Sandomierzu zostaje popełniona straszliwa zbrodnia. Ciało zamordowanej kobiety, powszechnie lubianej działaczki społecznej, zostaje podrzucone nagie w miejscu publicznym. Sposób w jaki pozbawiono ją życia przywodzi na myśl mord rytualny. Lokalni stróże prawa pod wodzą niedawnego gwiazdora stołecznej prokuratury, Teodora Szackiego, będą musieli nie tylko rozwiązać zagadkę kryminalną, ale także stawić czoło rozhisteryzowanej opinii publicznej.

Ekranizacja bestsellerowej powieści

 

„Ziarno prawdy” to drugi film fabularny Borysa Lankosza, ekranizacja bestsellerowej powieści Zygmunta Miłoszewskiego. Dystrybucją filmu za granicą zainteresowani są już partnerzy z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Izraela. Opiekunem artystycznym filmu jest Jerzy Kapuściński, dyrektor TVP 2, były szef Studia Filmowego KADR oraz producent, którego nazwisko stoi za sukcesem takich polskich filmów jak „Rewers” Borysa Lankosza, „Sala samobójców” Jana Komasy czy „Jesteś Bogiem” Leszka Dawida.

Film współfinansowany przez PISF

 

Obok Roberta Więckiewicza, Aleksandry Hamkało i Zohara Straussa w filmie wystąpią m.in. Jerzy Trela, Magdalena Walach, Krzysztof Pieczyński, Iwona Bielska i Arkadiusz Jakubik. Współfinansowany przez PISF film „Ziarno prawdy” wyprodukuje firma Studio Rewers. Koproducentami projektu są: Arttech Cinema, Agora, Aeroplan i Narodowy Instytut Audiowizualny. Premiera filmu zapowiadana jest na rok 2015. Dystrybutorem „Ziarna prawdy” będzie Next-Film.

 

Marta Sikorska

13.03.2014