Krzysztof Jankowski: "Mam dwa zawody"

Z wykształcenia jest pan…?

Skończyłem prawo na UW a potem reżyserię na stołecznej Akademii Filmu i Telewizji. Mam więc dwa zawody.

Film jest dodatkową pasją?

Od zawsze chciałem się nim zajmować, ale musiałem do realizacji tego marzenia jakoś dojść. Wybrałem prawo. Wciąż pracuję jako prawnik, ale robię tez produkcje off-owe i staram się nakręcić film „zależnie”.


Przypomnijmy, co stało się inspiracją do napisania scenariusza.

Anegdota, którą przeczytałem w „Zniewolonym umyśle” Czesława Miłosza. Mowa jest tam o czterech poetach. Jednym z nich jest Gamma, czyli Gałczyński. Przy jego postaci pojawia się trzyzdaniowa anegdota, że poeta w końcu został skierowany na odwyk. Po miesiącu do szpitala, do którego trafił, ktoś przyjechał z wizytacją. W konsekwencji pił poeta, cały personel i pensjonariusze. Postanowiłem tę historyjkę rozpisać na więcej obrazków. A potem z Wojtkiem Solarzem, odtwórcą głównej roli i zarazem współscenarzystą, staraliśmy się odnaleźć w tej sytuacji humor Gałczyńskiego i jego poetycki styl. Na ile się to udało, zostawiamy ocenie widzów.

 

10.11.2011