Kto będzie następnym Cybulskim?

Fot. Marcin Kułakowski, PISF
Fot. Marcin Kułakowski, PISF

 

17 października w warszawskim Empiku publiczność i dziennikarze mieli okazję spotkać się z nominowanymi do Nagrody Cybulskiego.

Partnerka Borysa Szyca i Mariana Dziędziela

– To jest zawsze bardzo przyjemne i cieszę się, że jestem tu znowu – mówiła nominowana do Nagrody Cybulskiego już po raz drugi Magdalena Czerwińska. Tym razem za rolę w filmie „Kret” Rafaela Lewandowskiego. – Od początku czułam od reżysera niesamowite ciepło i czułość. Ale od momentu, kiedy stanął na planie, okazało się, że jest niezwykle opanowany i przygotowany w każdym szczególe. Powiedział mi: „Magda, drugi plan jest ważniejszy”, czyli wiedział , jak ze mną rozmawiać o postaci – żartowała. – I rzeczywiście, bycie na drugim planie sprawia, że trzeba być wobec partnerów bardzo uważnym. Ja starałam się budować dom postaciom, z którym jestem na ekranie.

Nagroda w Gdyni

– Dostałam rolę, przy której musiałam być cały czas mocno świadoma tego, co robię na planie – potwierdziła Roma Gąsiorowska, nominowana za „Ki” w reżyserii Leszka Dawida, za którą dostała już nagrodę dla najlepszej aktorki na Festiwalu w Gdyni. – Starałam się nie bronić postaci, tak, aby wszystkie jej negatywne cechy były widoczne. Aktorka także jest nominowana już po raz drugi. Dwa lata wcześniej Kapituła dostrzegła jej role w aż dwóch filach: „Woja polsko-ruska” i „Jestem twój”.

Specjalnie napisana rola

Jedynym nominowanym do Nagrody mężczyzną, wyróżnionym za rolę w „Linczu” Krzysztofa Łukaszewicza, był na konferencji Leszek Lichota. Aktor dostał już za tę rolę nagrodę za debiut aktorski na Festiwalu „Młodzi i Film” w Koszalinie – Prace tę wspominam jako przyjemną, mimo, że temat filmu taki nie był. Reżyser pisał ją z myślą o mnie, co zdarzyło mi się po raz pierwszy. Zdjęło to ze mnie ciężar tego, że czemuś muszę sprostać, komuś dorównać – podkreślał aktor. – To był też debiut Krzysztofa. Mieliśmy więc poczucie, że niczego nie musimy udawać i możemy pracować po swojemu. On zaraz będzie kręcić drugi film, a na mnie czeka jeszcze gotowy już jego trzeci scenariusz.

Polskie kino niezależne

– Zostałam nominowana za rolę w niezależnej produkcji, więc tym bardziej jest mi miło – przyznała Magdalena Popławska, wyróżniona w ten sposób za „Prostą historię o miłości” Arkadiusza Jakubika. – Mieliśmy dużo prób w teatrze, bo też fabuła tej opowieści wychodzi jakoś z teatru. Dla aktora była to rola pełna niuansów, rozgrywająca się na wielu płaszczyznach. Nie zawsze wiedzieliśmy, na którym poziomie się znajdujemy – przyznała.

Nieobecny Jakub Gierszał

Na spotkanie nie mógł przyjechać nominowany za „Salę Samobójców” Jana Komasy Jakub Gierszał, który kręci w tym momencie film w Krakowie. O pracy z nim opowiedziała partnerująca mu w tym filmie Roma Gąsiorowska.

 

– Praca z nim była niesamowitą przyjemnością. Dla mnie to odkrycie. Uważam, że jest niezwykle zdolny i wrażliwy. Stawiał mi ciągle nowe wyzwania. W pewnym momencie powiedziałam nawet reżyserowi, że nie dam rady – żartowała.

Sami debiutanci

– Zwróćmy uwagę, że wszystkie nominowane role zagrane zostały w filmach debiutantów. To pokazuje jakąś zmianę. Czekam na czasy, kiedy dobra, doceniona rola zacznie procentować następnymi propozycjami, a reżyserzy zaczną je doceniać – wyznała Czerwińska.

 

– To fascynują zawód! Ale też trudny. Myślę, że każdy z nas ma czasem takie momenty, że mówi sobie: „Dość, już nie dam rady.” Ale trwamy w nim – mówiła Magdalena Popławska.

Gala wręczenia nagród

Nagroda Cybulskiego jest wręczana od 1969 roku. Jej pierwszym laureatem był Daniel Olbrychski. Laureatów tegorocznej Nagrody oraz Nagrody Publiczności poznamy 7 listopada podczas uroczystej gali w Warszawie. Zostanie również wręczona Nagroda im. Bolesława Michałka dla najlepszej książki filmowej roku 2010, także przyznawana przez Fundację KINO.

 

W plebiscycie publiczności można głosować do końca października na stronie internetowej: www.NagrodaCybulskiego.pl.

 

Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego jest współfinansowana przez PISF – Polski Instytut sztuki Filmowej, który objął także patronat nad tym wydarzeniem.

 

Aleksandra Różdżyńska

18.10.2011