"Matka Teresa od kotów". Byliśmy na planie debiutu.

Paweł Sala robił do tej pory dokumenty koncentrujące się na problemach zwykłych ludzi i relacjach świadków wydarzeń historycznych. Jego fabularny debiut „Matka Teresa od kotów” również oparty jest na faktach. Opowiada historię zabójstwa matki, którego dokonali dwaj młodzi ludzie.

 

Fabuła przedstawia okres dwunastu miesięcy przed aresztowaniem i czas śledztwa, aż do zatrzymania chłopców przez policję. Jak mówi reżyser, film nie będzie koncentrował się na wątku sensacyjnym, ale psychologicznym, skupiając się na atmosferze domu rodzinnego i środowiska, w którym żyła dotknięta tragedią rodzina. „Nie będzie epatowania okrucieństwem, ani dosłowności, ale i tak operujemy momentami językiem kina sensacyjnego” – zapowiada producent Sławomir Rogowski.

 

Zdjęcia robione są na warszawskiej Pradze. Na planie jest kilkadziesiąt osób. W niewielkim mieszkaniu kręcona jest większość scen we wnętrzach. Ekipa sama urządziła mieszkanie, które wygląda, jakby od lat czekało na filmowców: stare obdrapane meble, koce i narzuty w nieokreślonym, przybrudzonym kolorze, szarawe dywany. Pomieszczenia są bardzo małe, przy każdym ujęciu jest w nich kilkanaście osób z ekipy. Najbardziej słychać głosy operatorów i oświetleniowców: „Chciałbym, żebyście byli w bliskim planie”, „Pokaż bok dłoni” – przygotowywana jest akurat scena starcia dwóch braci.

Nakręcono już około 80% materiału. Autorem zdjęć do filmu jest Mikołaj Łebkowski.

W filmie grają Ewa Skibińska, Mariusz Bonaszewski i Ewa Szykulska. W rolach synów młodzi aktorzy, dla których są to drugie duże role i pewnie niedługo będzie o nich głośno: Filip Grabacz (14 lat) – odebrał właśnie nagrodę aktorską za rolę w „Świnkach” Roberta Glińskiego na festiwalu w Karlovych Warach i Mateusz Kościukiewicz (22 lata), partnerujący Andrzejowi Chyrze we wchodzącym jesienią na ekrany „Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha.

 

Premiera filmu planowana jest na pierwszą połowę 2010 roku.

 

Producentem jest Zespół Filmowy Rozwój, koproducentami filmy DeLord i Syrena Films, która będzie też dystrybutorem, oraz reżyser Paweł Sala. Obraz jest współfinansowany przez PISF.

 

Aleksandra Różdżyńska

16.07.2009

Galerie zdjęć