"New York Times" o filmie "Wałęsa. Człowiek z nadziei"

17 października na łamach „The New York Times Magazine” ukazała się obszerna analiza współfinansowanego przez PISF najnowszego filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” autorstwa Alison Smale.

 

– Prawdopodobnie trzech ludzi pomogło stworzyć współczesne oblicze Polski – tak rozpoczyna swój artykuł Alison Smale, wymieniając papieża Jana Pawła II, Lecha Wałęsę i Andrzeja Wajdę. Autorka tekstu nazywa film „Wałęsa. Człowiek z nadziei” pomnikiem dla odważnego zrywu Wałęsy i odwagi jego narodu i jest zdania, że film ten przypieczętuje miejsce Andrzeja Wajdy w historii Polski.

Domknięcie trylogii

Alison Smale dostrzega, iż film jest domknięciem trylogii o drodze polskiego robotnika poprzez stalinizm do wolności – po filmach „Człowiek z marmuru” (1976) i „Człowiek z żelaza” (1981). – Film, który wszedł do polskich kin 4 października, był dotąd pokazywany na festiwalach w Wenecji, Toronto, Rio de Janeiro i Londynie, miał drugie co do liczby widzów otwarcie w polskim boxoffice w tym roku. Film ten potwierdził pozycję i umiejętność przekazywania przez reżysera głosu historii Polski. Wśród wielu osób pamiętających grozę komunizmu i odważne zmaganie się z nim Polaków istniała obawa, że film Andrzeja Wajdy pokaże zbyt wiele niedoskonałości, a nie odwagę i upór napędzające Lecha Wałęsę – pisze autorka, dodając iż reżyser w udany sposób przedstawił koleje losów Lecha Wałęsy między 1970 a 1989 rokiem.

 

– To odważny tytuł i przypomina nam o tej chwili, kiedy byliśmy wszyscy razem – mówi w tekście dla New York Timesa reżyser Borys Lankosz. Andrzej Celiński, polityk i dawny współpracownik Lecha Wałęsy, zauważa, że film pokazuje iż kiedyś ludzie razem czuli się jak „my”.

Granie legendy, którą reżyseruje legenda

Autorka cytuje także wypowiedź odtwórcy roli Lecha Wałęsy – Roberta Więckiewicza, który w jednym z wywiadów powiedział, iż gra legendę, którą reżyseruje legenda w kraju, gdzie jest 38 milionów ekspertów od Wałęsy. Alison Smale pisze także, iż poprzez zmiany w scenariuszu i trwające sześć miesięcy zdjęcia aktorowi udało się zrozumieć wagę, jaką ma spoglądanie w przeszłość. Robert Więckiewicz mówił także, iż Polska niewiele ma takich jak ten momentów w swojej historii, z których może być naprawdę dumna oraz podkreślał, że film Andrzeja Wajdy pozwoli przypomnieć, iż przemiany roku 1989 rozpoczęły się w Polsce, nie zaś od upadku Muru Berlińskiego.

Zaskakujący element filmu

Autorka tekstu pisze także o zaskakującym elemencie filmu, jakim jest według niej postać Danuty Wałęsy, grana przez Agnieszkę Grochowską. – Podczas powstawania filmu pani Danuta wyszła z cienia męża dzięki książce, w której zawarła swoje wspomnienia – podkreśla Alison Smale, opisując dramatyczną filmową scenę przeszukania Danuty Wałęsy na lotnisku po powrocie z uroczystości w Norwegii, gdzie odebrała Nagrodę Nobla zamiast męża.

 

Pod koniec artykułu Alison Smale cytuje opinie o „Wałęsie” trzydziestoletnich widzów, którzy dzięki filmowi uświadomili sobie, jak mało wiedzieli o strajkach tamtych lat i mogli zrozumieć jak żyli ich rodzice, ale też dostrzegli dzięki seansowi, jak bardzo Polska zmieniła się w ciągu ostatnich 30 lat.

 

Artykuł „Solidifying Poland’s Legends With Film” autorstwa Alison Smale: www.nytimes.com.

 

Marta Sikorska

21.10.2013