Nowe premiery Studia Munka

16 marca w warszawskim kinie Kultura piątka reżyserów prezentowała swoje filmy zrealizowane w działającym przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich Studiu Munka. Widzowie zobaczyli dwa filmy fabularne, dwa dokumentalne i jeden animowany. Zapowiedziano też kolejne spotkanie młodych filmowców.

Publiczność po raz pierwszy zobaczyła filmy: „Wielki Tydzień” Jarosława Freta, „212 metrów ciszy” Rafała Leszczyńskiego, „Arkę Noego” Adama Zienowicza, „Jerrego” Romana Przylipiaka oraz „Eurofię” Natalii Pietsch.

„Kilka tygodni temu odbyło się spotkanie młodych filmowców w Serocku, które było pełne intersujących rozmów. Zrodziła się potrzeba kontynuowania takich spotkań i dyskusji. Studio Munka postanowiło współpracować w tym zakresie z warszawskim Nowym Teatrem. Kolejne spotkanie młodych filmowców odbędzie się właśnie tam 24 kwietnia” – zapowiedziała prowadząca spotkanie Patrycja Wanat.

„Wielki Tydzień” Jarosława Freta

„»Wielki Tydzień« jest próbą przeżycia czegoś bardzo intymnego. Scenariusz jest odbiciem fragmentu mojego własnego życia  sprzed kilkunastu lat, tylko, że przeniesionego współcześnie. Tutaj opowiedziałem historię, którą skondensowałem w jeden tydzień. Jej istotą jest niemożność wyrażenia czy w ogóle znalezienia języka na skrzyżowanie, przed którym kiedyś stanąłem. Skrzyżowanie, na którym trzeba kogoś odprowadzić i pozwolić mu zgasnąć, a równocześnie oczekiwać na potomka”. – mówił reżyser Jarosław Fret.

„Mój bohater za wszelką cenę próbuje zbliżyć się do tego, do czego zbliżyć się nie może. Nie ma czegoś takiego jak doświadczenie śmierci. Albo jesteśmy po tej stronie albo po tamtej. Mój film pokazuje też, w jaki sposób wyrażanie śmierci jest nigdy niewystarczające. Możemy się z tym po prostu minąć. To nie jest religijne podejście, ale próba spokojnego wykazania, że język religii już od dawna nie wystarcza, że to jest język symboli. Film pokazuje raczej potrzebę religijną, którą niekoniecznie jesteśmy w stanie ulokować w tych propozycjach, które ciągną się od stuleci za nami”. – dodał reżyser.

Film został zrealizowany w ramach programu „30 Minut”. W rolach głównych występują Paweł Korbus, Aleksandra Kotecka,  Cezary Kusyk. Producentem wykonawczym i koproducentem filmu jest Argomedia.

„212 metrów ciszy” Rafała Leszczyńskiego

Dokument Rafała Leszczyńskiego „212 metrów ciszy” to historia Mateusza Maliny – młodego chłopaka, sportowca uprawiającego freediving, który przekracza w swoich poszukiwaniach bariery bezpiecznej egzystencji. Koproducentem i producentem wykonawczym „212 metrów ciszy” jest Stalowa Family.  

„Przy okazji spotkania z moim bohaterem zobaczyłem, jak przyjemną rzeczą jest, kiedy człowiek zaczyna tracić świadomość własnych lęków, a oddaje się instynktowi, który prowadzi go na dno. Mój film dotyka pytania, czy śmierć to już jest koniec czy coś, co otwiera nas dopiero do czegoś dalej. I wydaje mi się, że tu jest elastyczna granica, którą przesuwamy i która pokazuje, że do śmierci można się przygotować i też niekoniecznie jest to jakaś dramatyczna sytuacja. Raczej pewna zmiana stanu” – mówił Rafał Leszczyński w trakcie spotkania z publicznością.

 „Arka Noego” Adama Zienowicza

„Jak obserwuję, co się dzieje ostatnio na świecie, to mam wrażenie, ze ludzie nie chcą wolności.  Wolą poczucie bezpieczeństwa” – mówił podczas premiery Adam Zienowicz, reżyser animacji „Arka Noego”. Jest to krótka historia zebry – Patryka, który mieszka w smutnym zoo na wschodzie Europy. Marząc o wolności, podejmuje coraz bardziej desperackie, nieskuteczne, próby ucieczki. Nowa nadzieja pojawia się, gdy dołączają do niego nowi współlokatorzy. Niestety kolejny plan wymyka się spod kontroli, ale opanowany obsesją Patryk, nie zamierza cofnąć się przed niczym.  Koproducentem i producentem wykonawczym filmu jest Lunapark. 

„Jerry” Romana Przylipiaka

Sebastian Łach w filmie „Jerry” Romana Przylipiaka gra napiętnowanego przez otoczenie oszusta, obdarzonego niezwykłym darem. Główny bohater filmu jest postacią niejednoznaczną. Niektórym pomaga, inni twierdzą, że jest śmiertelnie niebezpieczny. On sam, zmęczony dotychczasowym życiem – nagle otrzymuje dar, który przychodzi do niego pod postacią… psa. Czy w niego uwierzy i czy uwierzy mu małomiasteczkowa społeczność? Czy potrzebny jest prawdziwy cud by uwierzyć w uzdrawianie i nadprzyrodzone moce?

„Są uzdrowiciele gromadzący kilka tysięcy ludzi na stadionach, ale są tez uzdrowiciele na skalę mikro i tacy mnie właśnie bardziej interesowali, bo świat, który wykreowaliśmy w filmie ma taką skalę. Z Sebastianem wykonaliśmy gigantyczną pracę. Spotykaliśmy się przez kilka miesięcy wspólnie dochodząc do Jerrego – takiego, jakiego widzicie na ekranie. Oczywiście robiłem research tzw. uzdrowicieli, bioenergoterapeutów etc., ale nie kopiowaliśmy nic. Po prostu musieliśmy stworzyć tę postać” – mówił o inspiracji do pracy nad filmem Roman Przylipiak. W „Jerrym” oprócz Sebastiana Łacha, zagrali także Justyna Wasilewska i Adam Bobik. Nietypową gwiazdą filmu, która skradała sympatię publiczności podczas premiery, jest pies Laser. „Laser chociaż jest naturszczykiem z prawdziwego zdarzenia, to choć trudno w to uwierzyć, w trakcie zdjęć nie tylko grał sceny, ale także dawał nam swoje propozycje interpretacji aktorskiej i był świetny w improwizacji” – opowiadał Przylipiak. Koproducentem i producentem wykonawczym filmu jest HAKA Films.

„Euforia” Natalii Pietsch

Bohaterką dokumentu „Euforia” jest doświadczona hodowczyni psów, która wprowadza młodą dziewczynę w świat wystaw psów rasowych. Kobiety próbują się zaprzyjaźnić, pomimo panującej w tym środowisku rywalizacji.

„Przypadkowo znalazłam się kiedyś na wystawie psów i tam zobaczyłam główną bohaterkę mojego filmu, panią Danutę, która wtedy jeszcze mocno przyjaźniła się z Marzeną – tą młodą dziewczyną. Pomyślałam sobie, że ich nietypowa w tym środowisku przyjaźń jest bardzo ciekawa. Głównie są to jednak starsze panie, a tutaj nagle pojawia się bardzo ładna, wyglądająca jak modelka dziewczyna. Interesowało mnie, co ona w tym środowisku robi i co to za dziwna relacja. Pani Danuta dużo mi z siebie dała. Była bardzo odważna i naturalna w pokazaniu siebie. Ona nas często bawi, różnie możemy ją oceniać, ale ja jestem jej bardzo wdzięczna za to, że zdecydowała się na taką szczerość w stosunku do mnie. Jest to dość bezwzględne środowisko. Są tu jakieś relacje, przyjaźnie, ale wygrana jest ważniejsza. Myślę jednak, że element rywalizacji jest w każdym środowisku. U nich jest to może trochę bardziej przerysowane” – mówiła reżyserka filmu „Euforia” Natalia Pietsch. Koproducentem i producentem wykonawczym filmu jest LeLe Crossmedia Production.

Wszystkie filmy zostały dofinansowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Na premierze obecni byli dyrektor PISF Magdalena Sroka, prezes SFP Jacek Bromski, dyrektor artystyczny Studia Munka Jerzy Kapuściński oraz Ewa Jastrzębska dyrektor ds. produkcji w Studiu Munka.

17.03.2017