Pokaz sejmowy filmu "Dotknięcie Anioła"

24 czerwca w kinie Kultura w ramach cyklu „Film Polski w Kulturze Narodowej” odbył się pokaz fabularyzowanego dokumentu Marka Tomasza Pawłowskiego „Dotknięcie Anioła”. W projekcji wzięła udział dyrektor PISF – Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Agnieszka Odorowicz.

W spotkaniu po projekcji filmu uczestniczyli jego twórcy: reżyser Marek Tomasz Pawłowski, producentka Małgorzata Walczak, konsultant historyczny filmu Zbigniew Stańczyk oraz redaktor, wydawca, twórca Ośrodka Karta Zbigniew Gluza.

Przykład mądrej polityki historycznej

– Jest to film szczególny, zrobiony z wielkiej potrzeby serca, który w swojej formie stoi na bardzo wysokim poziomie artystycznym, a jednocześnie jest przykładem mądrej polityki historycznej prowadzonej zgodnie ze współczesnym duchem czasu. To dla nas bardzo ważny film, będziemy go promować w USA, gdzie będzie pokazywany w większości dużych miast i mam nadzieję, że okaże się istotnym głosem w debacie, która często dla nas Polaków przebiega w sposób krzywdzący – mówiła dyrektor PISF Agnieszka Odorowicz.

Inny scenariusz Holocaustu

Inspiracją filmu była książka „Dotknięcie anioła” napisana przez bohatera dokumentu Henryka Schönkera, syna ostatniego przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Oświęcimiu. Za tę książkę autor otrzymał Nagrodę Historyczną Polityki 2006. Henryk Schönker ujawnia w niej nieznaną historię szansy emigracji Żydów. Jesienią 1939 roku, przed narodzeniem się idei obozu Auschwitz-Birkenau, na rozkaz niemieckich władz wojskowych Leo Schönker, ojciec bohatera założył w Oświęcimiu Biuro Emigracji Żydów do Palestyny. Henryk Schönker w swoich wspomnieniach opowiada o tysiącach ludzi, którzy przyjeżdżali do Oświęcimia z nadzieją na ratunek i o tym, jak idea legalnej emigracji legła w gruzach.

Film „Dotknięcie Anioła” jest poetyckim zapisem wspomnień pochodzącego z Oświęcimia Henryka Schönkera, który jako mały chłopiec cudem uniknął śmierci. Twórcy dokumentu stawiają pytania czy był możliwy inny scenariusz Holocaustu? Czy w Auschwitz – Oświęcimiu można było uratować tysiące Żydów ze Śląska, zanim powstała idea najokrutniejszego z obozów śmierci? Czy historia Żydów w Polsce mogłaby potoczyć się pod okupacją hitlerowską inaczej, gdyby świat zachodni nie odniósł się do nich z taką obojętnością?

Problemy z uwiarygodnieniem historii

– Przy pierwszym wydaniu książki niektórzy historycy zarzucali nam gigantyczny błąd, mówiąc, że ta historia jest nieprawdziwa i nie ma potwierdzenia w żadnym dokumencie. Myśmy uwierzyli autorowi, wydrukowaliśmy książkę. Teraz cała historia jest już potwierdzona dokumentalnie, do czego przyczyniły się prace nad filmem – stwierdził twórca Ośrodka Karta Zbigniew Gluza.

– Rzeczywiście na początku nie było żadnych materiałów, które potwierdzałyby historię głównego bohatera, co było przeszkodą w znalezieniu m.in. koproducentów. Pomocą okazało się stypendium na development, dzięki któremu mogliśmy rozpocząć pracę nad szukaniem dokumentów w Berlinie, Nowym Jorku i Jerozolimie. Znaleźliśmy pisma prezentujące koncepcję emigracji. Jak miała przebiegać, kto miał za to płacić – opowiadał reżyser Marek Tomasz Pawłowski.

– To jest niesamowita sprawa, że dzięki pracy nad filmem odnaleźliśmy dokumenty, które odkryły zapomniane fakty z przeszłości. Artur Szyndler odnalazł w archiwach plany emigracji zaadresowane jeszcze do Kurta Lischki, których odbiorcą był już Adolf Eichmann. W takich momentach uzmysławiamy sobie, jak ważny jest development w produkcji filmów dokumentalnych. Od momentu znalezienia tych dokumentów uwiarygodniliśmy się wobec koproducentów – dopowiedziała producentka Małgorzata Walczak.

Pamięć historyczna o tych wydarzeniach

Zbigniew Gluza podkreślał autentyczność z jaką film oddaje historię głównego bohatera:

– Pracowałem nad redakcją książki i muszę powiedzieć, że film jest niewiarygodnie dokładny. Historię bohatera znam na wylot i wiem, że tutaj nie ma drobnego przekłamania. Niesamowite jest też to, jak dokładnie Henryk Schönker zapamiętał to, co się wtedy wydarzyło. Podczas odbierania nagrody Polityki Heryk Schönker wyrażał zdumienie, jak to jest możliwe, że nie mówi się o tym, jak w tamtych czasach Polska i Żydzi w Polsce zostali zupełnie osamotnieni przez świat, i że to się musi zmienić w narracji historycznej.

Z kolei o tym, jak ważne są wspomnienia Henryka Schönkera opowiadał konsultant historyczny filmu Zbigniew Stańczyk:

– Henryk Schönker jest ostatnim żyjącym świadkiem, który mógł nam przekazać informacje o idei emigracji i o tym, że Oświęcim nie musiał się zamienić w centrum Holocaustu.

Odbiór filmu za granicą

– Pokazywaliśmy już ten film podczas pokazów zamkniętych w Stanach Zjednoczonych i w szkołach w Izraelu. Muszę przyznać, że odbiór filmu jest dla nas zaskakujący. Dotarły do mnie opinie, że w Izraelu ten film nie dzieli, tylko buduje pomosty. W „Dotknięciu Anioła” nie staramy się wybielać Polaków, pokazujemy różne postawy. Sami musimy ocenić czy teza głównego bohatera, który mówi, że wszyscy Żydzi, którzy uratowali się w czasie wojny nie przeżyliby, gdyby nie pomoc Polaków, jest prawdziwa – podsumował reżyser.

Film ze wsparciem PISF

Reżyserem i scenarzystą filmu jest Marek Tomasz Pawłowski. Za zdjęcia odpowiedzialny jest Jacek Januszyk, muzykę skomponował Michał Lorenc, film zmontował Cezary Grzesiuk. Film wyprodukowała firma Zoyda Art Production w koprodukcji z Telewizją Polską, Westdeuscher Rundfunk (Kolonia). „Dotknięcie Anioła” powstało przy współfinansowaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i programu Media.

25.06.2015