Polski dokument doceniony w Nowej Zelandii

Film „Jutro czeka nas długi dzień” Pawła Wysoczańskiego otrzymał specjalne wyróżnienie jury podczas Doc Edge International Documentary Film Festival w Nowej Zelandii. Wyróżniono go za „piękną kompozycję i wyjątkowe osobiste zaangażowanie”. Film został dofinansowany przez PISF.

„Film Pawła Wysoczańskiego zasługuje na specjalne wyróżnienie. Opowiadający o doktor Helenie Pyz i jej 30-letniej pracy w ośrodku leczenia ludzi dotkniętych trądem i ich dzieci film wyróżnia się piękną kompozycją i wyjątkowym osobistym zaangażowaniem. Wysoczański daje przykład sztuki kina dokumentalnego, wyrazistej narracji  oraz humanitarnego przesłania” – napisano w uzasadnieniu nagrody przyznanej w kategorii dla reżyserów międzynarodowych.

Bohaterką filmu jest Helena, która dla własnego zdrowia już dawno powinna przejść na emeryturę, ale nie potrafi. Jest Polką, która przyjechała do Indii trzydzieści lat temu i została na resztę życia. Pracuje w ośrodku dla trędowatych i ich dzieci Jeevodaya. Jest lekarką, opiekuje się m.in. małymi podopiecznymi, których nie tylko leczy, ale również wychowuje. Nie bez powodu wszyscy w ośrodku mówią do niej nie inaczej jak „mama”. Tylko jednej osobie nie jest w stanie to przejść przez gardło – nowemu dyrektorowi, który robi wiele, by się kobiety pozbyć, bo ma ona zbyt dużą władzę. Choć jest katolickim księdzem, to nie jest w stanie docenić miłosiernego zaangażowania kobiety, pogardliwie nazywając ją Matką Teresą.

Film Wysoczańskiego dotyka tajemnic różnych wyznań i poszukuje w nich istoty dobra. W „Jutro czeka nas długi dzień” wykorzystano piosenkę Boba Dylana, która dopełnia tę wyjątkową opowieść.

07.07.2020