Polskie Żaby Złote, Srebrne i Brązowe

Vilmos Zsigmond i Allan Starski

Vilmos Zsigmond i Allan Starski. Fot. Marcin Kułakowski, PISF

 

Krzysztof Ptak zdobył Srebrną Żabę za zdjęcia do „Domu złego”, a Marcin Koszałka – Brązową za zdjęcia do „Rewersu” w konkursie głównym zakończonego w sobotę międzynarodowego festiwalu Plus Camerimage. Wygrał operator filmu „Liban” Giora Bejach.

– To magiczny festiwal, mam nadzieję, że taki pozostanie – powiedział zwycięzca Giora Bejach, odbierając swoją Złotą Żabę. Zdobył najważniejszą nagrodę festiwalu za zdjęcia do filmu „Liban” w reżyserii Samuela Maoza. Film wygrał tegoroczny festiwal w Wenecji.

Pozostałe nagrody w konkursie głównym zdobyli Polacy. – Jestem zaskoczony, bo myślałem, że Żabę można dostać tylko raz – mówił Krzysztof Ptak nagrodzony za zdjęcia do „Domu złego” w reż. Wojciecha Smarzowskiego. W 2002 r. dostał Złotą Żabę za zdjęcia do filmu „Edi” Piotra Trzaskalskiego.

– To najważniejsza nagroda w mojej krótkiej karierze – cieszył się Marcin Koszałka nagrodzony za zdjęcia do „Rewersu” w reż. Borysa Lankosza. W tym roku dostał już za ten film nagrodę operatorską na festiwalu polskich filmów w Gdyni.

Wielkimi owacjami przyjęto werdykt w konkursie etiud studenckich – młodzi ludzie zapełnili sporą część widowni łódzkiego Teatru Wielkiego. Zwyciężyła (i zdobyła Złotą Kijankę) Weronika Bilska, studentka WRiTV UŚ w Katowicach, autorka zdjęć do filmu „Brzydkie słowa”, reż. Marcin Maziarzewski. Bilska otrzymała też nagrodę specjalną SFP.

Srebrną Kijankę w konkursie studenckim dostał Jakub Czerwiński za zdjęcia do filmu „Przez szybę”, reż. Igor Chojna, a Brązową Kijankę – Lili Horvath za film „Sunstroke”, reż. Robert Maly.

Nagrody studentom przyznała też firma Panavision. I nagrodę dostał Arsen Sarkisians za zdjęcia do filmu „United We Stand”, reż. Alejandro Pedregal, wyróżnienie – Paweł Tarasiewicz za film „Pani Muchomor”.

Jury bez udziału Polaków, w którym większość stanowili wybitni operatorzy, wybrało najlepszy film w konkursie polskim. Wygrała „Wojna polsko-ruska” ze zdjęciami Mariana Prokopa. – Trochę mnie przytkało – powiedział reżyser filmu Xawery Żuławski. – Jesteśmy dumni, to cudowny moment. Marian jest bardzo tajemniczy i teraz odbywa jedną ze swoich tajemniczych podróży.

Specjalne nagrody festiwalu odebrali w sobotę mistrzowie światowego kina.

Za „wyjątkową wrażliwość wizualną” nagrodzono scenografa Allana Starskiego. – Szczególnie dziękuję Witoldowi Sobocińskiemu, który był operatorem mojego pierwszego filmu. Dziękuję ci, Witku, ty mnie nauczyłeś wszystkiego o obrazie filmowym – mówił Starski.

Vittorio Storaro i Carlos Saura otrzymali specjalną nagrodę dla duetu reżyser-operator. – To wspaniały pomysł, żeby taką nagrodą podkreślić współpracę w duecie. Robienie filmu to jest intymna podróż w świat wyobraźni, którą odbywamy wspólnie – operator i reżyser – podkreślił Storaro.

– Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo dziękuję – cieszył się Saura. W 1998 r. otrzymał już Złotą Żabę za „wyjątkową wrażliwość wizualną”. – Tamta była większa – żartował odbierając tegoroczną statuetkę.

Za osiągnięcia życia nagrodzono Dante Spinottiego, operatora filmów m.in. Michaela Manna, Michaela Apteda, Bruce’a Beresforda, Bretta Ratnera, Garry Marshalla, Curtisa Hansona, Giuseppe Tornatore, Ermanno Olmiego, Roberto Benigniego, Rolanda Joffe’a, Barry Levinsona.

W konkursie wideoklipów wygrał teledysk do piosenki „Blonde Fire” grupy The Hickey Underworld (zdjęcia Nicolas Karakatsanis, reżyseria: Joe Vanhoutteghem). Nagrodę za najlepsze zdjęcia do wideoklipu dostał Shawn Kim za teledysk do piosenki zespołu Depeche Mode „Wrong” (reż. Patrick Daughters).

Terry Sanders, który był szefem jury konkursu krótkometrażowych dokumentów, odebrał specjalną nagrodę za wybitne osiągnięcia w filmie dokumentalnym. Chwilę później ogłosił zwycięzców tego konkursu.

Złotą Żabę zdobył Murray Fredericks za film „Salt”, reż. Michael Angus, a wyróżnienie Aleksandr Filippov za film „Nyarma”, reż. Edgar Bartenev.

W konkursie długometrażowych dokumentów Złotą Żabę zdobył Yaron Orbach za zdjęcia do filmu „Unmistaken Child”, reż. Nati Baratz, a wyróżnienie Juraj Chlpík za „Blind Loves”, reż. Juraj Lehotský.
Operatorzy dokumentów zostali też nagrodzeni przez Discovery Networks: Martijn van Broekhuizen za film „Dwa konie Czyngis Chana” (reż. Byambasuren Davaa) i Jacek Petrycki za „Poste Restante” (reż. Marcel Łoziński).

Finał gali należał do prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego, który po raz kolejny udowodnił, że jest prawdziwym showmanem. Na scenę wchodził powolutku, odwrócony plecami do widowni. Potem popatrzył smętnie na widzów: – Oni chcą, żebym powiedział coś, czego nie chcę powiedzieć. Więc powiem to w inny sposób.

I wykrzyknął: – Zapraszam wszystkich za rok na następny festiwal Plus Camerimage do Łodzi!

– A teraz to już, niestety, koniec – dodał prawie szeptem.

Wszystko o festiwalu na stronie: www.pluscamerimage.pl

06.12.2009