Poruszający dramat zagubionych ludzi

„Matka Teresa od kotów” to mocny debiut. Historia jak z kroniki kryminalnej jest dla Pawła Sali jedynie pretekstem do poszukiwania przyczyn zła we współczesnym świecie.

 

Miłośnicy klasycznych kryminałów i rasowych thrillerów nie mają w kinie czego szukać.

 

Reżyser już na początku zdradza, że morderstwo popełnili dwaj bracia: Artur i Marcin, a ich ofiarą padła matka. Pawła Salę interesuje jedynie, jak doszło do zbrodni w tej rodzinie – zwyczajnej, na pozór szczęśliwej. Cofa akcję stopniowo, dzięki czemu poznajemy 13 miesięcy poprzedzających dramat – pisze Rafał Świątek.

 

15.09.2010