Premiera filmu "Aktorzy przyjechali"

Andrzej Wajda

Andrzej Wajda. Fot. Marcin Kułakowski, PISF


26 kwietnia w warszawskim Kinie Kultura odbył się pokaz i konferencja prasowa filmu „Aktorzy przyjechali”. Projekcja została zorganizowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej, Instytut im. Adama Mickiewicza a także przez Fundację Theatrum Gedanense.

 

„Aktorzy przyjechali” to średniometrażowy, niekomercyjny film dokumentalny, który jest zapisem bezprecedensowego wydarzenia zorganizowanego przez Andrzeja Wajdę 14 września 2009 roku z okazji wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Film pokazuje happening o tym samym tytule, w którym na zaproszenie reżysera, wzięło udział około osiemdziesięciu polskich aktorów. Wystąpili oni jednocześnie na 20 scenach ustawionych na Długim Targu w Gdańsku i przez godzinę przedstawiali zgromadzonej licznie publiczności sonety i monologi ze sztuk Williama Szekspira.

 

Spotkanie z gośćmi warszawskiej premiery poprowadziła Grażyna Torbicka, która tak podsumowała projekt: – współczynnik talentu aktorskiego na jeden centymetr kwadratowy był tak wysoki, że bez precedensu jeśli chodzi o historię polskiego teatru na pewno.


Z zebraną na pokazie publicznością, wśród której znalazło się wielu aktorów, biorących udział w filmie przywitał się Andrzej Wajda. Na jego prośbę uczczono minutą ciszy pamięć zmarłego niedawno aktora Wojciecha Siemiona, który również występował w tym szekspirowskim projekcie.

 

– Kiedy dowiedziałem się, że prof. Jerzy Limon zamierza przywrócić do życia Teatr Szekspirowski i kiedy zaproponował mi , żebym przyłączył się do tej idei, zrobiłem to z radością. Brałem również udział w wyborze projektu teatru, którego budowa zacznie się już niedługo. Ten moment trzeba było uczcić w jakiś wyjątkowy sposób . Do udziału w tym wydarzeniu zaprosiłem aktorów, z którymi współpracowałem wcześniej w teatrze, w filmie, w telewizji. Chciałem, żeby było ich około 100. W taki sposób udało się na 20 scenach w ciągu godziny wystawić Szekspira dla 10 tysięcy widzów. Najbardziej podobało mi się to, że aktorzy zostali postawieni w zupełnie innej sytuacji niż w teatrze. To przedstawienie jest tylko i wyłącznie ich dziełem. Sami także wybierali teksty do deklamacji i sami wybierali sobie partnerów scenicznych. Konfrontując się z żywą widownią stali się częścią tego wydarzenia. Teatr znika i jest śmiertelny, a filmy pozostają. To było piękne, że właśnie te 10 tysięcy ludzi stało się właścicielami tego wydarzenia – powiedział Andrzej Wajda na konferencji prasowej towarzyszącej pokazowi.

 

– W Gdańsku dzieje się coś takiego, co jest dobrym przykładem dla innych miejsc w Polsce i dla innych miast. Mianowicie – w Gdańsku był teatr szekspirowski i kiedy wróciliśmy do Europy, kiedy znowu jesteśmy częścią tej Europy wraca teatr szekspirowski do Gdańska – to jest piękne, to jest naturalne. Myślę, że to głównie było powodem, nie myślę a jestem pewien, żeby wesprzeć profesora Limona w tym właśnie momencie kiedy się ten teatr zacznie budować, żeby było wiadomo że artyści są z nim razem, są w tej sprawie, chcą, żeby taki teatr powstał – nie tylko dla nich – powiedział Andrzej Wajda.

 

Dziękując artystom reżyser wspomniał także, iż podczas realizacji dopisało szczęście i ładna pogoda –Trzeba mieć szczęście. Ale nie można być reżyserem, jak się nie ma szczęścia, nie da rady; a zwłaszcza filmowym (…) To mnie uczyniło szczęśliwym, że zechcieliście przyjechać, że zechcieliście wziąć udział, że w odpowiedzi na mój skromny list i moje skromne zaproszenie zechcieliście się pojawić w Gdańsku tego dnia i wziąć udział w tym wydarzeniu, które jest ewenementem trudnym do przewidzenia.

 

O szczegółach budowy Teatru Elżbietańskiego opowiedział widzom prof. Limon, fundator i prezes Fundacji Theatrum Gedanense, twórca Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Dziękując wszystkim, którzy umożliwiają powstanie teatru a także tym, którzy przybyli na premierę powiedział: – Bardzo się cieszę, że możemy ten film państwu przedstawić i nie wątpię, że wielu z państwa, z aktorów wystąpi na deskach tego teatru.

 

Na warszawskiej premierze filmu był również obecny prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Towarzyszył mu Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk. Zapewnił on zebranych: – Teatr Szekspirowski będzie w Gdańsku, będzie zrealizowany przy pomocy miasta Gdańska i samorządu regionalnego (…) pewnie usłyszymy od oponentów, że oto wydajemy za duże pieniądze, że po co teatr szekspirowski, po co nam nowa scena, skoro mamy tyle innych scen (…) Wydajemy w tym roku kilkadziesiąt milionów złotych na inwestycje kulturalne. Ale chcę powiedzieć publicznie – nie żałujemy. Będą kolejne sceny, będzie teatr elżbietański. Chcemy usłyszeć Szekspira, chcemy także usłyszeć państwa na tej scenie (..) Dziś możemy powiedzieć, że państwo dzięki temu projektowi pomogliście nam, współdecydentom przekonać niedowiarków, że warto inwestować w ten teatr i ten teatr na pewno powstanie, dzięki pasjom takich ludzi jak profesor Limon, jak wszyscy pracujący w fundacji, jak prezydent Adamowicz.

27.04.2010