Radość po Oscarze dla "Idy"

Krajowe i zagraniczne media żywo komentują przyznanie filmowi „Ida” Pawła Pawlikowskiego pierwszego w historii polskiego kina Oscara w kategorii film nieanglojęzyczny. Najwięcej komentarzy zebrało wystąpienie reżysera podczas gali, nie zabrakło także gratulacji.

Prof. Małgorzata Omilanowska: To największy sukces polskiego kina

– Wszyscy szalejmy z radości. To naprawdę największy sukces polskiego kina, jaki mogliśmy sobie wyobrazić. Potwierdzenie naszego głębokiego przekonania, że „Ida” zasługuje na wszystkie możliwe nagrody świata. Zebrała ich już kilkadziesiąt na wielu festiwalach, a Oscar jest absolutnym zwieńczeniem tego wielkiego sukcesu – mówiła Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Małgorzata Omilanowska.

Agnieszka Odorowicz: Historia działa się na naszych oczach

– Po raz pierwszy w historii polskiego kina mamy Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. To jest wielka sprawa! Cieszę się tym bardziej, że mieliśmy bardzo trudną konkurencję. W tej kategorii nominowane były filmy bardzo dobre i mocne. Do końca nie mieliśmy pewności, że zwyciężymy, a jednak tak się stało –mówiła mediom Dyrektor PISF Agnieszka Odorowicz.

The Hollywood Reporter: Polska świętuje pierwszy oscarowy triumf dla filmu nieanglojęzycznego

– W poniedziałek cała Polska świętowała, kiedy Paweł Pawlikowski zdobył pierwszego w historii tego kraju Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego dla filmu „Ida” podczas niedzielnej 87. ceremonii Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej – czytamy w tekście Nicka Holdswortha.

– Polski Instytut Sztuki Filmowej (PISF), który pomógł sfinansować polsko-duńską produkcję „Ida”, opublikował na swojej stronie informację o zwycięstwie zaraz po ogłoszeniu werdyktu z tytułem „Triumf polskiego kina. Oscar dla „Idy”!!!.

Variety: Ukoronowanie 10 lat działalności Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej

– Film współfinansowany przez PISF, jest pierwszą polską produkcją, która wygrała Nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Zwycięstwo zbiega się z 10-leciem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – pisze dla Variety Leo Barraclough.

– Akademia poznała się na sile i oryginalności polskiego kina. Jestem dzisiaj bardzo szczęśliwa i chciałabym przekazać moje najserdeczniejsze gratulacje. (…) Fakt, że polski film otrzymał tę nagrodę jest również pięknym i symbolicznym ukoronowaniem 10 lat działalności Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej we wspieraniu polskiego kina – powiedziała Agnieszka Odorowicz.

New York Times: Nowy etap dla polskiej kinematografii

– Wielki upór z którym reżyser Paweł Pawlikowski przemawiał i odmówił zejścia ze sceny, idzie w parze z dekadami dążenia polskiego rynku filmowego do uzyskania międzynarodowego uznania – piszą w New York Times Rick Lyman i Joanna Berendt.

– Polskie filmy były nominowane w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny dziewięć razy – wśród nich znalazły się dzieła takich wielkich filmowców jak Roman Polański i Andrzej Wajda – ale żaden z nich nie wygrał aż do ostatniej niedzielnej nagrody dla „Idy”.

Reuters: „Ida” wyczerpała pulę nagród

Korespondent agencji Reuters Eric Kelsey w tych słowach komentował Oscara dla polskiego filmu: – Czarno-biały polski dramat „Ida” zdobył Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, tym samym wykorzystując limit możliwych nagród w udanym dla filmu sezonie. Ta surowa opowieść o szukaniu tożsamości zdobywa najwyższe nagrody w Europie i Stanach Zjednoczonych.

The Telegraph: Wielka sprawa dla polskiego kina.

– „Ida” jest wielką sprawą dla polskiego kina. Polski film nigdy przedtem nie wygrał Oscara, to jest film, który zmienił to już na zawsze – pisze w swoim artykule o Oscarze dla „Idy” Tim Robey.

Politiken.dk: Duński udział w Oscarze dla „Idy”

Duński portal przypomniał, że przy filmie pracowali również twórcy z Danii oraz zamieścił wypowiedź jednego z duńskich producentów filmu. Christian Falkenberg Husum opowiada o niepokajach związanych z perspektywą zrealizowania „Idy”: – Nie spodziewaliśmy się, że czarno-biały film, w języku polskim, w formacie 4:3 ktoś w ogóle obejrzy. To nie wygląda na papierze jak przepis na sukces. Ale byliśmy świadomi, że to dobry film.

The Telegraph: Fascynujący obraz Polski

Patrick Smith po ogłoszeniu wyników napisał: – Od początku wiadomo było, że będzie to walka między „Idą” a „Lewiatanem”. Dziennikarz zwrócił także uwagę, że jest to pierwszy czarno-biały film nagrodzony Oscarem w kategorii filmu nieanglojęzycznego od roku 1967, kiedy to nagrodzony został obraz „Pociagi pod specjalnym nadzorem” w reżyserii Jiříego Menzla.

Die Zeit: „Ida” wielkim zwycięzcą wieczoru 

– Wielkim zwycięzcą wieczoru była „Ida” Pawła Pawlikowskiego, nagrodzona jako Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Takiej decyzji Akademii oczekiwaliśmy i bardzo nas ona cieszy. Czarno-biały dramat zrealizowany w formacie 4:3 to starannie skomponowana układanka zawierająca w sobie 3 historie: młoda zakonnica po roku 1960 na krótko przed złożeniem ślubów zaczyna wątpić w swe powołanie. Odkrywa, iż jej żydowska rodzina została zamordowana w czasie wojny. Ten film to także historia jej ciotki Wandy, która przeżyła wojnę w partyzantce (…). Film kosztował ok. 2 milionów euro, a zarobił już ponad 10 mln dolarów – przede wszystkim w USA i Francji. W Niemczech film dotychczas widziało mniej widzów, ale to na pewno się zmieni po oscarowym sukcesie – czytamy w artykule Die Zeit. 

El Pais: Owocna relacja z Oscarami

– Niewiele krajów nieanglojęzycznych ma tak owocną relację z Oscarami jak Polska. Polscy filmowcy otrzymali w sumie 12 statuetek (…) Ale w kategorii Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego Polska nie zdobyła żadnej statuetki, aż do filmu „Ida” – pisze o sukcesie „Idy” hiszpański El Pais. 

Rp.pl: Polskie kino staje się modne

W serwisie rp.pl Barbara Hollender w swoim komentarzu pisze: – Jest! Jest Oscar dla polskiego filmu! „Ida” Pawła Pawlikowskiego dostała statuetkę dla najlepszego obrazu nieangielskojęzycznego. (…) Członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej wyróżnili film skromny, czarno-biały. To piękny ukłon w stronę kina artystycznego i niełatwego. Akademicy docenili dzieło głęboko zakorzenione w polskiej kulturze, rozliczające się z polską przeszłością, a jednocześnie uniwersalne, opowiadające o poszukiwaniu tożsamości, dojrzewaniu, wierze, tęsknocie za wolnością. Zresztą już nominacje w tej kategorii dawały wiele do myślenia. Konkurentami „Idy” były filmy naprawdę ciekawe, a wśród nich dwa kolejne obrazy z krajów postkomunistycznych – mocny „Lewiatan” Andrieja Zwiagincewa pokazujący degrengoladę moralną współczesnej Rosji i poruszające estońsko-gruzińskie „Mandarynki” o ludziach wplątanych w wojenną nienawiść. (…) Polskie kino staje się modne. Moi koledzy z zagranicy coraz częściej pytają: „Co jeszcze ciekawego macie?”, dyrektorzy festiwali uważniej przyglądają się ofercie znad Wisły. No i pokochała rodzime filmy polska publiczność. Mam nadzieję, że tę szansę nasi twórcy wykorzystają.

Wyborcza.pl: Wystąpienie Pawlikowskiego jednym z najjaśniejszych punktów oscarowej nocy

Przemówienie Pawła Pawlikowskiego zostało odnotowane także w polskiej prasie. W artykule „Hity i kity oscarowej nocy” Mariusz Zawadzki pisze: – Abstrahując od sukcesu polskiej kinematografii itd. – wystąpienie Pawlikowskiego było jednym z najjaśniejszych punktów oscarowej nocy. Seriously. Nasz reżyser dokonał niemożliwego, czyli wygłosił półtoraminutową inteligentną i ciepłą mowę dziękczynną. „Nakręciłem czarno-biały film o potrzebie ciszy, wycofania się ze świata i kontemplacji, a teraz jestem tutaj – w epicentrum hałasu i uwagi całego świata. Życie jest pełne niespodzianek…” – tak zaczął, nie przejął się muzycznym dżinglem, który wypraszał go ze sceny, tylko powiedział, co chciał, do końca. Bez nadmiernej egzaltacji czy nieznośnych dla widzów wzruszeń, ale jednak zabawnie i trochę wzruszająco. Na koniec zwrócił się do swoich dzieci: „Jesteście moją największą nagrodą”.

Onet.pl: Wielki triumf polskiego kina

Małgorzata Steciak opisuje w swoim artykule długą drogę „Idy”, począwszy od trudności związanych ze znalezieniem odtwórczyni roli tytułowej, przez problemy zdrowotne Ryszarda Lenczewskiego, po kłopoty filmu z dystrybucją. Na koniec dziennikarka porównała Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego dla „Idy” do wisienki na torcie, która jest dopełnieniem wszystkich wyróżnień, które film otrzymał w ostatnim czasie.

Łukasz Maciejewski: Takiego sukcesu w Polsce jeszcze nie było

Portal wyborcza.pl publikuje komentarz krytyka filmowego Łukasza Maciejewskiego, który w rozmowie z PAP mówi o trudnościach, które musiał pokonać polski film w drodze po Oscara: – Trzeba pamiętać, że główny konkurent „Idy” – „Lewiatan” – w ostatnich tygodniach miał w USA bardzo intensywną promocję. Jego dystrybutor – Sony Pictures Classics, to firma, która słynie ze skuteczności. Jeżeli w Hollywood pojawiają się filmy spoza obszaru anglojęzycznego, to prawie zawsze ma je dystrybucji właśnie ta firma, tak było w przypadku „W ciemności”, „Życie jest piękne” czy irańskiego „Rozstania”. Natomiast nasza „Ida” miała o wiele mniej renomowanego dystrybutora. Ale kariera „Idy” w Stanach zaczęła się dużo wcześniej, niż „Lewiatana” i przebiegała na zupełnie innych warunkach – mówił, dodając: – Dzisiaj myślę, że dobrze się stało, że nie zgłosiliśmy w zeszłym roku „Idy” do Oscara, choć formalnie było to możliwe, kandydował wtedy „Wałęsa” Wajdy. Dzięki temu „Ida” miała cały rok przed ostateczną oscarową rozgrywką na zbieranie nagród, których dostała w ciągu ostatnich 12 miesięcy naprawdę dużo. „Ida” w tym czasie stała się filmem bardzo głośnym. Miała doskonałe recenzje. „Ida” miała też w Stanach PR, którego nie można kupić. W filmie zakochali się znani artyści. Barbara Streisand opowiadała, że uwiódł ją ten film, nagrodzony Noblem pisarz z RPA Coetzee mówił, że to jest wybitne dzieło, chwalili „Idę” Pedro Almodovar i Julianne Moore. To są takie rekomendacje, które robią świetną prasę. Jeśli tak wielkie nazwiska mówią publicznie, że to jest ich ulubiony film, to działa też na ich fanów. „Ida” miała w USA całkiem niezły box office, o wiele większy niż „Lewiatan”.

Tomasz Raczek: Pierwszy od lat film polski, który jest zrozumiały dla ludzi mieszkających poza Polską

Krytyk filmowy w wypowiedzi dla PAP mówił: – Paweł Pawlikowski zrobił z tej historii wyrafinowaną przypowieść, jeśli chodzi o formę filmową. I dzięki temu, że jest to zuniwersalizowane, widziane z góry, z pewnego oddalenia, poetyckie w formie, artystycznie wysmakowane, to mniej boli. Dla ludzi na Zachodzie zrozumiałe, a dla Polaków podane z pewnym znieczuleniem. To jest bardzo dobra mieszanka: i dla polskiego kina, które dzięki temu znowu zostało zauważone na świecie, i dla Polaków. Więcej na ten temat w serwisie interia.pl.

Krzysztof Spór: Potwierdzenie wielkiej dominacji filmu na arenie krajowej i międzynarodowej

– Dzień, który zapisze się w annałach polskiej kultury. 23 lutego 2015 roku o godzinie 3:10 czasu polskiego miało miejsce jedno z najważniejszych wydarzeń w historii polskiego kina. Oscar dla „Idy” w kategorii Film Nieanglojęzyczny to potwierdzenie wielkiej dominacji filmu na arenie krajowej i międzynarodowej, które rozpoczęło się pod koniec 2013 roku, trwało przez cały rok 2014 i miało szczęśliwy finał właśnie dziś, 23 lutego 2015 roku. „Ida” zdobyła pierwszego w historii Oscara dla polskiego kina w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny – takimi sławami komentował na swoim blogu sporwkinie.blogspot.com dziennikarz Krzysztof Spór wczorajszą nagrodę dla „Idy”.

Agnieszka Holland dla Gazety Wyborczej: Polskie kino powstało jak feniks z popiołów, a „Ida” jest tego pięknym ukoronowaniem

O filmie i jego sukcesie mówiła dla GW trzykrotnie nominowana do Oscara (dwukrotnie w kategorii film nieanglojęzyczny za filmy „Gorzkie żniwa” i „W ciemności”) reżyserka Agnieszka Holland: – Myślę, że kiedy „Ida” powstała, padła ofiarą nie najlepszej atmosfery wokół polskiego kina. (…) Ale potem swoją magią wywalczyła to, co wywalczyła. Dostała nagrody w Toronto, Londynie, Warszawie, na dziesiątkach festiwali. Triumfowała podczas Europejskich Nagród Filmowych. A przede wszystkim spodobała się krytykom i widzom na całym świecie, od Francji po Amerykę. Jak na tak delikatny, mądry, nieoczywisty film, to sukces niebywały. (…) To szczególny moment dla polskiego kina: dostaliśmy cztery nominacje do Oscara za filmy zrobione w Polsce, niedawno film Małgorzaty Szumowskiej zdobył Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie. To oczywiste, że w ciągu ostatnich kilku lat polskie kino odżyło. (…) Mam nadzieję, że to da kolegom kopa. Pokaże, że nie opłaca się iść na łatwiznę. Trzeba mierzyć wysoko.

Jakub Majmurek dla RDC: To zwieńczenie przygody, która trwała dwa lata

– Nie jest to zaskoczenie. „Ida” była od początku do końca faworytem – mówił w poranku radia RDC krytyk filmowy Jakub Majmurek. – Oscar jest postawieniem kropki nad „i”.

Jan A.P. Kaczmarek: To przełamanie pewnego fatum

Polski kompozytor, zdobywca Oscara za muzykę do filmu „Marzyciel” dla PAP: – To dodaje nam odwagi; granica raz przekroczona będzie łatwiejsza do kolejnego przekraczania w przyszłości. Więcej w serwisie rmf24.pl.

Kreatywna Europa: Zasłużony triumf oscarowy

– Moje gratulacje dla reżysera i scenarzysty, producentów i całej ekipy filmu „Ida” za zasłużony triumf oscarowy. Śledzenie sukcesów tego polsko-duńskiego powojennego dramatu w reżyserii Pawła Pawlikowskiego było przyjemnością. W grudniu „Ida” wygrała pięć Europejskich Nagród Filmowych, w tym Nagrodę Publiczności i Nagrodę dla Najlepszego Filmu Europejskiego. Następnie film odniósł kolejne sukcesy, m.in. Nagrodę Parlamentu Europejskiego Lux  – mówi o sukcesie „Idy” Lucia Recalde, Dyrektor komponentu MEDIA Programu Kreatywna Europa.

Sukces „Idy” odnotowały również m.in.: The Hollywood Reporter, The Guardian, Variety, Entertainment Weekly, The Independent, The Washington Times, deadline.com, The New York Times, Los Angeles Times, Rolling Stone. W artykułach dotyczących nagrody dla polskiego filmu zwracały one uwagę przede wszystkim na wystąpienie Pawła Pawlikowskiego podczas gali, rywalizację między „Idą” a jej największym rywalem „Lewiatanem” Andrieja Zwiagincewa oraz na to, w jaki sposób oba filmy są odbierane w swoich własnych krajach. Autorzy artykułów podkreślali również, że jest to pierwszy polski film, który zdobył Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego. Warto zaznaczyć, że w tym roku do Oscara nominowane były także dwa polskie krótkometrażowe dokumenty: „Joanna” Anety Kopacz i „Nasza klątwa” Tomasza Śliwińskiego, natomiast autorzy zdjęć do „Idy” Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski nominowani byli w kategorii najlepsze zdjęcia.

23.02.2015