Recenzje "Kongresu" Ariego Folmana

Po światowej premierze współfinansowanego przez PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej „Kongresu” w reżyserii Ariego Folmana, na 66. festiwalu w Cannes, w polskiej i zagranicznej prasie ukazały się recenzje filmu.

Analiza rzeczywistości

Na stronie portalu Stopklatka.pl ukazała się recenzja filmu autorstwa Karoliny Pasternak, w której pisze: – To prosta i trafiona w punkt zarazem konstatacja na temat naszych czasów, w których wszyscy budują własną indywidualność, brandują się, chcą zbudować publiczność swojego życia (choćby na Facebooku).

Film inspirowany prozą Stanisława Lema

– Wielu reżyserów wie, że zmierzenie się z prozą Stanisława Lema jest rzeczą niełatwą, a sam pisarz pozostawał krytyczny wobec większości ekranizacji. Jak z tego zadania wywiązał się reżyser „Walca z Baszirem”? Wydaje się, że wybrał drogę najlepszą z możliwych. Z opowiadania najczęściej tłumaczonego polskiego autora zaczerpnął kilka najważniejszych motywów, wokół których rozwinął resztę swojej filmowej fantazji – dalekiej od literackiego pierwowzoru – pisze Magdalena Bartczak na stronie Portalfilmowy.pl.

Fenomenalna Robin Wright

Polskim i zagranicznym recenzentom podoba się gra Robin Wright, która wciela się w główną bohaterkę. – Fenomenalna jest Robin Wright. W pierwszej scenie kamera przez dłuższą chwilę nieruchomo przygląda się jej twarzy – w smutnym wzroku płaczącej kobiety można niemal dostrzec życie, które uciekło jej między palcami – pisze Karolina Pasternak. Zdaniem Dana Fainaru ze Screen Daily: – Wright w roli (…) będącej podobieństwem jej własnego życia radzi sobie śpiewająco, unosząc pewnie na swoich barkach wszystkie sceny aktorskie.

Zdjęcia Michała Englerta

Zdaniem Magdaleny Bartczak z Portalufilmowego.pl „Kongres” Ariego Folmana jest filmem, w którym paradoksalnie największą siłę stanowią obrazy – dopracowane zarówno w części fabularnej (ukłony dla Michała Englerta!), jak i animowanej. Według Karoliny Pasternak, w części aktorskiej Folman i towarzyszący mu za kamerą polski operator Michał Englert poradzili sobie świetnie. Scenariusz skrzy od ironicznych komentarzy, zdjęcia zrobione są tak, że czujemy się niby tu i teraz, a jednocześnie w jakiejś surrealistycznej przestrzeni nie przypominającej żadnej ze scenerii z prawdziwego życia.

Wizjonerski, odważny i poruszający film

Jan Topolski w recenzji filmu na stronie Krytyki Politycznej pisze: – W Polsce to niewątpliwie jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku (…) To film wizjonerski i głęboki, miejscami swobodnie poczynający sobie z oryginałem, ale nadrabiający innymi kontekstami. (…) Ciąg niekończących się halucynacji bohaterki to feeria olśniewających obrazów, ale cały czas podszytych Lemowskim niepokojem dotyczącym granic poznania, definicji szczęścia i wolności, wizji przyszłości. (…) Folman pewną ręką prowadzi narrację, łagodząc przejście od fabuły do animacji dokładnym wzorowaniem tej ostatniej na nagranych ujęciach aktorskich. (…) naprawdę wspaniałe widowisko z krytycznym ostrzem.

 

– To śmiały i prowokujący film, który ma wiele do powiedzenia. Reżyseria Folmana w części aktorskiej jest pewna i efektowna – podkreśla Todd McCarthy z The Hollywood Reporter. Zadaniem Guy’a Lodge’a z Hit Fix „Kogres” to Śmiały, odważny i zdecydowanie dziwny, nowy film. Jest dokładnie tak zwariowany, jaki się wydaje. Według Damona Wise’a z Empire Online najnowsze dzieło Ariego Folmana jest niezwykłym i poruszającym filmem.

 

Xan Brooks z The Guardian twierdzi, że: – Film Folmana jest dziwny (…) Czasami ta metafizyczna zaduma bardzo zbacza z drogi, ale jest wystarczająco ambitna i ekscentryczna, żeby dalsza podróż była interesująca. Zadaniem Damona Wise’a „Kongres” to wspaniały i bardzo poruszający film, który istnieje gdzieś pomiędzy świtem, między egzystancjalnymi łamigłówkami filmowymi Charliego Kaufmana i psychodlicznymi cudami Hayao Miyazakiego.

 

– Film wydaje się być rodzajem wizjonerskiego dzieła. To, co w nim najlepsze to to, że jest liryczny i tajemniczy i zastanawia się nad pytaniami dotyczącymi sciene-fiction (sztuczna inteligencja, wyobrażenie kontra rzeczywistość) zmieniając je w komentarz na temat zmiennej natury filmów – pisze Ben Kenigsberg na stronie www.rogerebert.com.

Muzyka Maxa Richtera

Zagraniczni recenzenci chwalą muzykę stworzoną przez niemieckiego kompozytora. Ścieżka dźwiękowa Maxa Richtera jest (…) dużą zaletą tego filmu – pisze Todd McCarthy w The Hollywood Reporter. Zdaniem Guy’a Lodge’a z Hit Fix orkiestrowa ścieżka dźwiękowa Maxa Richtera jest elektryzująca.

Satyra Hollywood

Najbardziej spójna i przyjemna jest część fabularna. W studiu magnata filmowego Danny’ego Hustona i w postaci pełnego werwy agenta granego przez Harvey’a Keitel’a, naprawdę oddana zostaje istota satyry Hollywood, przypominającej zgubny „SimOne”, ale o wiele lepiej i dowcipniej – pisze w swojej recenzji „Kongresu” na stronie Indiwire Jessica Kiang.

 

– Podoba mi się też, że w gruncie rzeczy jest coś w „Kongresie” krzepiącego. Folman wygrał to sceną zdejmowania skanów z Wright, w której jej agent opowiada, jak trafił do showbiznesu i jak lata żerował, na słabości swojej gwiazdy. Wright nie odrywała więc emocji podczas skanowania. Były autentyczne. A wywołała je najprostsza z możliwych form – opowiadanie. Bez fajerwerków, bez efektów specjalnych. To, co dodano do jej ekspresji później komputerowo jest mniej ważne. Przynajmniej ja chcę w to wierzyć. I myślę, że wierzy też Folman – podkreśla w swojej recenzji Karolina Pasternak.

 

Całe recenzja można przeczytać na stronach: Stopklaka.pl, Portalfilmowy.pl, Rogerebert.com, Indiewire, The Guardian, Screen Daily, Krytyka Polityczna, The Hollywood Reporter, Empire Online, Hit Fix.

 

Wywiad Pawła T. Felisa z Arim Folmanem na stronie Gazeta.pl.

 

Paulina Bez

20.05.2013