Rozpoczął się 27. WFF

Otwarcie 27. WFF. Fot. Marcin Kułakowski, PISF
Otwarcie 27. WFF. Fot. Marcin Kułakowski, PISF

 

7 października, pokazem „Ósmej strony” Davida Hare’a, rozpoczął się 27. Warszawski Festiwal Filmowy – od 2009 roku jeden z czternastu najważniejszych światowych festiwali, akredytowanych przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Producentów Filmowych (FIAPF). Imprezę otworzył dyrektor festiwalu, Stefan Laudyn. W uroczystej inauguracji uczestniczyli także David Hare oraz kreujący w „Ósmej stronie” postać głównego bohatera, Bill Nighy.

Film otwarcia

„Ósma strona” została przez organizatorów WFF określona najbardziej eleganckim filmem festiwalu. David Hare stanął za kamerą po 14 latach przerwy. Po 20 latach natomiast zrealizował film na podstawie własnego scenariusza. „Ósma strona” to kameralny, wyprodukowany dla telewizji, film szpiegowski, który wcześniej pokazywany był m.in. na festiwalu w Edynburgu, gdzie jego premierę okrzyknięto jednym z ważniejszych wydarzeń imprezy. – Odkąd ten film pojawił się na ekranach, zaczęły się dziać bardzo dziwne rzeczy i kilka tygodni temu był filmem zamykającym festiwal w Toronto – mówił wczoraj reżyser.

 

Film wyróżnia nie tylko gwiazdorska obsada (m.in. Bill Nighy, Ralph Fiennes, Judy Davis, Michael Gambon i Rachel Weisz), ale również temat, który podejmuje. – XXI wiek wiąże się z szeregiem zupełnie nowych wyzwań dla służb bezpieczeństwa w Wielkiej Brytanii, w Stanach Zjednoczonych i całej Europie. W Wielkiej Brytanii zawsze kochaliśmy filmy szpiegowskie, kręciliśmy filmy szpiegowskie, zwłaszcza w okresie zimnej wojny i zwłaszcza na postawie powieści Johna le Carré. Ale to jest pierwszy film wyprodukowany w Wielkiej Brytanii o tym, jak to jest być dzisiaj szpiegiem – opowiadał o swoim obrazie reżyser.

Gwiazda otwarcia

Bill Nighy opowiadał widzom, dlaczego – z jego punktu widzenia – „Ósma strona” jest filmem wyjątkowym. – Ci z was, którzy mają czas interesować się moją karierą, wiedzą, że w ostatnim czasie grałem wampira, zombie i kałamarnicę. Myślałem, że osiągnąłem ten trudny wiek, w którym mogę grać jedynie postaci z innego wymiaru. To przekonanie okazało się jednak błędne i dzisiaj gram człowieka – mówił.

Jafar Panahi – wielki nieobecny

Wielkim nieobecnym festiwalu jest Jafar Panahi, irański reżyser, laureat m.in. festiwali w Wenecji (2000) i Berlinie (2006). – Chciałbym bardzo przywitać specjalnego gościa z Iranu, Jafara Panahi, ale niestety nie ma go z nami. Jafar nie może opuszczać Iranu. Zaprosiliśmy go, żeby był przewodniczącym jury. Mamy w programie jego film dokumentalny „To nie jest film”, opowiadający o tym, jak Jafar Panahi przebywa w areszcie domowym w Teheranie – mówił Stefan Laudyn.

 

27. Warszawski Festiwal Filmowy będzie trwał 10 dni. Składa się na niego 370 seansów, pokazanych zostanie 127 filmów pełnometrażowych i 97 krótkich metraży z 59 krajów świata. Ponad 100 filmowców z Azji, Afryki, obu Ameryk i Europy będzie osobiście reprezentowało w Warszawie swoje filmy.

 

Warszawski Festiwal Filmowy jest współfinansowany przez PISF – Polski Instytut Sztuki Filmowej.

08.10.2011