Smok smoków dla Jonasa Mekasa

Jonas Mekas
Jonas Mekas i dyrektor festiwalu Krzysztof Gierat. Fot. Piotr Szymański

 

Jednym z najważniejszych gości tegorocznego Krakowskiego Festiwalu Filmowego jest pionier amerykańskiego kina awangardowego i eksperymentalnego – reżyser Jonas Mekas. We wtorek odbyła się konferencja prasowa z jego udziałem, którą poprowadził prof. Andrzej Pitrus z Uniwersytetu Jagiellońskiego.


– Moje kino oparte jest na rzeczywistości. Robię filmy na podstawie życia – a życie jest zawsze magiczne. Jestem zainteresowany wyłącznie prostym, codziennym życiem, które nie jest spektakularne (…). Pokazanie ich w prosty sposób, uchwycenie w filmie – codziennych czynności, emocji i uczuć jest najtrudniejsze. Wbrew pozorom, wiele lat zajęło mi dojście do takiego sposobu robienia kinapowiedział Jonas Mekas witajac sie z dziennikarzami. Reżyser przytoczył bliską mu maksymę Fiodora Dostojewskiego, wg. której pisarz miał powiedzieć, osobie która chciała pisać tak, aby wszystkim się to pisanie podobało – Nie staraj się być twórcą uniwersalnym – spróbuj być sobą. Zapomnij o uniwersalności, a przekonasz się, że próba przedstawienia siebie, takim jakim się jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy.


– Jest pan nie tylko filmowcem, ale także pisarzem, poetą i niezwykle ważną osobą dla amerykańskiej kultury i amerykańskiego ruchu awangardowego. Zajmuje się pan także Anthology Film Archives – tworzeniem archiwów i ochroną kina awangardowego. Chciałbym więc cofnąć się do przeszłości – zaproponował prof. Pitrus i zapytał o to, jak powstawało wpływowe pismo „Film Culture”, założone przez Mekasa. – Kiedy zamieszkałem w Nowym Jorku to nie było w USA poważnego pisma zajmującego się kinem. Brytyjczycy mieli już „Sight & Sound”, a Francuzi „Cahiers du Cinema”. A w Stanach Zjednoczonych nie było nic. Młodzi filmowcy chcieli wymieniać pomysły, sprzeczać się – nie miałem więc wyboru – dodał z uśmiechem. – I tak powstał magazyn poświęcony kinu – z konieczności. Koniecznością było stworzenie miejsca wymiany intelektualnej. Oczywiście, było to trudne. Ale gdy coś przychodzi łatwo to znaczy ze tak naprawdę nie jest potrzebne. Jeśli czegoś naprawdę brakuje i coś jest potrzebne to zazwyczaj trudno do tego dochodzi.

 

Prowadzący spotkanie zapytał o korzenie amerykańskiej awangardy filmowej – czy nie powstała ona później, niż filmowa awangarda w Europie? Gdzie jest ten moment, kiedy dotarła ona do USA? – Tak, to prawda. Awangarda filmowa w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się po II wojnie światowej. Rozpoczęli to Kenneth Anger, Maya Deren – w Nowym Jorku i w San Francisco. Pod koniec lat 50-tych. Ale oczywiście prąd ten był głównie inspirowany tym, co wydarzyło się w sztuce w latach 20-tych we Francji, Niemczech i innych krajach. To była kontynuacja, zainspirowana tamtymi wydarzeniami. Za datę narodzin amerykańskiej awangardy uznałbym okolice roku 1958, w którym to Stan Brakhage zrealizował swój film „Anticipation of the Night”. Filmy z tamtych lat są dziś klasyką kina. Tamte filmy są taką samą klasyką, jak poezja, powiedzmy z XVI w. Poezja będzie istniała, będą istniały utwory Dantego czy Petrarki – choćby nikt ich nie czytał przez 500 lat. Może ktoś później znowu sięgnie po ich utwory. To część naszej kultury, naszego dziedzictwa. A jeśli chodzi o Archiwum – taśma filmowa niszczy się, a trzeba ją chronić. Nie wystarczy pokazywanie starych filmów. Jeśli ich się nie konserwuje to nie będzie co wyświetlać w ciągu 20 lat. A filmy powinno się zapisywać na taśmie filmowej – a nie w formie cyfrowej. I tego powinno się przestrzegać w Polsce, w Europie, w USA – wszędzie.

 

Jonas Mekas te właśnie przekonania zawarł w manifeście, który przygotował specjalnie z okazji 50. KFF, a który to tekst miał okazję wygłosić, gdy wręczano mu nagrodę Smoka smoków we wtorek wieczorem w kinie Kijów.

 

– Gratuluję miastu Kraków wspierania tego festiwalu przez 50 lat. Film, kino, to jakby wielkie drzewo, które rozgałęzia się na mnóstwo różnych wielkich konarów, i muszę tutaj powiedzieć, że akurat „konar” kina dokumentalnego jest jedną z jego najważniejszych gałęzi sztuki filmowej – powiedzialł Mekas. W poprzednich edycjach festiwalu nagrodę tę otrzymali m.in. Werner Herzog, Jan Svankmajer czy prof. Jerzy Kucia.

 

Zanim laureat odebrał statuetkę zaprojektowaną przez Bronisława Chromego, festiwalowa publiczność wysłuchała prezentacji twórczości laureata, którą przedstawił prof. Tadeusz Lubelski – przewodniczący Rady Programowej Krakowskiej Fundacji Filmowej i producent festiwalu. Tadeusz Lubelski wspomniał m.in. iż Jonas Mekas jest radykalnym kinofilem, ale równocześnie stróżem tradycji amerykańskiego kina niezależnego z akcentem na awangardę. Pokazuje te taśmy z miłością, opowiada o nich, a przede wszystkim dopuszcza do swojego własnego warsztatu filmowego – pokazuje fragmenty swoich własnych filmów; i wreszcie dowiadujemy się, jaka to jest fascynująca, osobliwa, niepowtarzalna i jednorodna twórczość filmowa (…). Jest to nieustanna autobiografia, twórczość, której centrum jest cel autobiograficzny (…). Pod koniec jego filmów zawsze orientujemy się, że to chyba chodzi o coś więcej. Nie tylko o zapis, ale o walkę z zapominaniem, o ocalenie takich chwil euforii – owych „krótkich migotań piękna”. Temu ta twórczość służy i to jest fascynujące (…). Jest to pierwszy czysto awangardowy laureat Smoka smoków.


Prelekcji towarzyszyła projekcja oryginalnych filmów Jonasa Mekasa, zrealizowanych na taśmie 16 mm – w tym celu w kinie Kijów zainstalowano specjalny projektor ważący 300 kg, który udało się znaleźć i zamontować dzięki długotrwałym staraniom organizatorów festiwalu.

Filmy Jonasa Mekasa zostaną pokazane jeszcze podczas trwania festiwalu w specjalnej sekcji poświęconej jego twórczości.

Oficjalna strona twórcy: www.jonasmekasfilms.com. Strona Anthology Film Archives: www.anthologyfilmarchives.org.

02.06.2010