Zmarła Albina Barańska





10 marca 2018 w wieku 86 lat zmarła scenografka i kostiumografka Albina Barańska.

Albina Barańska urodziła się 5 sierpnia 1932 roku w Taganrogu (Rosja). Dwukrotnie nagradzana za scenografię na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (1992 – „Kawalerskie życie na obczyźnie” i 1995 „Horror w Wesołych Bagniskach”). W 2014 r. otrzymała Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

„Wyczulenie Albiny Barańskiej na rzeczywistość bierze się z jej dramatycznego dzieciństwa. Urodzona w Taganrogu w ZSRR, w rodzinie Rosjanki i Polaka, żyła w strachu przed terrorem stalinowskim, a po wywiezieniu w czasie wojny na roboty do Niemiec – przed hitlerowcami oraz bombami z alianckich samolotów. Po wojnie, ukończywszy Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi, projektowała dywany. Potem pracowała w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej i tam, tworząc czołówki oraz scenografie do etiud studenckich, połknęła bakcyla kina. Pierwsze kroki w filmie profesjonalnym stawiała w 1960 roku na planie «Marysi i krasnoludków», w reżyserii scenografa Jerzego Szeskiego i Konrada Paradowskiego” – przeczytamy w notce poświęconej artystce autorstwa Andrzeja Bukowieckiego (Magazyn SFP, nr. 41/2015).

Pracowała przy ponad 70 filmach fabularnych oraz serialach, współpracując z wieloma wybitnymi twórcami filmowymi, m.in. Wojciechem Jerzym Hasem, Jerzym Hoffmanem, Dorotą Kędzierzawską, Feliksem Falkiem czy Jerzym Antczakiem. Wspólnie ze swoim mężem Andrzejem Barańskim zrealizowała wszystkie jego filmy, widowiska TV i Teatry Telewizji.

„Słynie z tego, że z «gołych ścian» wyczarowuje różnymi przedmiotami, od mebli po drobiazgi, pomieszczenie, które wygląda na użytkowane od lat. I wiele mówiące o jego lokatorach” – możemy przeczytać w uzasadnieniu przyznania tej wybitnej scenografce w 2014 r. Nagrody SFP. Wyróżnienia te przyznawane są przez zarząd Stowarzyszenia filmowcom, których praca przyczyniła się w wyjątkowy sposób do rozwoju polskiej kinematografii.

„Legenda i kolorowy ptak polskiego kina. Wszyscy ją znali i wszyscy lubili. To była jedna z tych postaci, które stanowią o niewidzialnej duszy każdej kinematografii, jej wewnętrznym krwioobiegu. Była także jedną z najserdeczniejszych, najpogodniejszych i najmilszych osób, jakie kiedykolwiek poznałem w moim życiu” – napisał w dniu jej śmierci krytyk Łukasz Maciejewski, będący także autorem wywiadu z Albiną Barańską, który ukazał się na łamach Kwartalnika Filmowego w 2011 r.


12.03.2018